– To niepokojące, że w czasie, gdy po ostatnich wyborach parlamentarnych na Litwie, w których zwyciężyli nacjonaliści Landsbergisa i tuż po wizycie w Wilnie pana prezydenta Andrzeja Dudy, zmienia się radykalnie stosunek do spraw istotnych do Polaków. To samo środowisko w czasie swoich rządów inspirowało rozebranie przez Koleje Litewskie 18 kilometrów torowiska z Możejek do Renge. Chodziło o blokowanie polskiej inwestycji w rafinerię w Możejkach, którą wspierał śp. prezydent prof. Lech Kaczyński. Wraca zatem stara, anachroniczna i szowinistyczna antypolska polityka litewska. Wygląda na to, że pierwszym jej symbolem jest tu sprawa skasowania ulicy tragicznie zmarłego prezydenta Polski w Wilnie – mówi Niezależnej Gazecie Obywatelskiej Paweł Czyż, rzecznik prasowy Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin. 
 

– Konsultowaliśmy się z prawnikami i uważamy to za techniczny błąd sądowy, który bez wątpienia naprawimy w sądzie wyższej instancji – oświadczył doradca mera Karolis Żukauskas.

Decyzja sądu zapadła w czwartek. Jako powód wskazano naruszenia proceduralne podczas podejmowania decyzji o nazwie ulicy. Po raz pierwszy Wileński Okręgowy Sąd Administracyjny rozpatrywał wniosek kilku litewskich organizacji, znanych z antypolskiego nastawienia, w sprawie ulicy Kaczyńskiego przed dwoma laty. Wówczas wniosek został oddalony. Decyzja sądu nie była jednak prawomocna. Naczelny Sąd Administracyjny Litwy nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy. W lutym 2018 roku samorząd miasta Wilna podjął decyzję o nadaniu imienia Lecha Kaczyńskiego bezimiennej ulicy, znajdującej się przy samorządzie i przecinającej jedną z głównych ulic stolicy – aleję Konstytucji. Z inicjatywą uhonorowania w Wilnie tragicznie zmarłego prezydenta Polski wystąpili radni Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin.

Uroczysta ceremonia odsłonięcia tabliczki z nazwą ulicy Lecha Kaczyńskiego w dwóch językach, litewskim i polskim (przy polskiej wersji nazwiska umieszczone zostało godło Polski – Orzeł Biały), odbyła się 8 listopada 2018 roku. W uroczystości udział wzięli m.in. ówczesny przewodniczący litewskiego Sejmu Viktoras Pranckietis i premier Saulius Skvernelis. Listy do uczestników uroczystości wystosowali prezydent Polski Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki oraz prezes PiS Jarosław Kaczyński.

–  Jest dla mnie dowodem szczególnej satysfakcji, że w roku jubileuszu stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę oraz Litwę władze i mieszkańcy Wilna wspólnie pokazali światu, że pamięć o prezydencie Rzeczypospolitej Polskiej Lechu Kaczyńskim, polityku wielkiego formatu, jest nadal żywa i pielęgnowana z ogromną starannością i troską – napisał wówczas w  liście skierowanym do uczestników uroczystości otwarcia ulicy Lecha Kaczyńskiego w Wilnie prezydent Polski Andrzej Duda. 

Przed dwoma laty pamięć Lecha Kaczyńskiego na Litwie upamiętnił też rejon wileńskim. Pamiątkowa tablica stanęła przed plebanią w Mejszagole, gdzie mieszkał legendarny ksiądz prałat Józef Obrembski, zwany patriarchą Wileńszczyzny. W 2006 roku u księdza prałata gościł prezydent Lech Kaczyński wspólnie z prezydentem Valdasem Adamkusem, w przededniu 100. urodzin duchownego.

Druga tablica stanęła przed dworem Houwaltów w Mejszagole. Plac przed dworem decyzją władz rejonu wileńskiego został nazwany imieniem Lecha Kaczyńskiego.

 

Piotr Galicki