- Nie jesteśmy wyspą, jesteśmy częścią całego kontynentu. Naokoło nasi sąsiedzi mają bardzo, bardzo poważne kłopoty. W Polsce też oczywiście mamy kłopoty z pandemią, ale to są kłopoty dużo mniejsze niż u naszych sąsiadów - przekonuje w rozmowie z money.pl minister finansów Tadeusz Kościński.

Wspomniał również Zjednoczone Królestwo, do którego jeździ wielu Polaków.

- Nie można więc powiedzieć, że u nas jest dobrze i wszystko otwieramy, bo za tydzień będzie dużo gorzej. Musimy dbać o to, co dzieje się naokoło - dodał Kościński.

Wyraził też "nadzieję", że "za dwa, trzy tygodnie obostrzenia będą trochę mniejsze".

- Mam nadzieję, że szczepionka zadziała, są ludzie, którzy przeszli przez pandemię, wyzdrowieli, mam nadzieję, że nie będą się tak szybko zarażać - mówił dalej. - To wszystko będzie robić swoje. Myślę, że za dwa, trzy miesiące, będziemy mogli powoli myśleć o tym, że wracamy do normalności - łaskawie ogłosił.

- Niektóre obostrzenia zostaną bardzo długo. Ale na zasadzie 80:20, myślę, że 80 procent tych obostrzeń na przełomie pierwszego i drugiego kwartału zacznie znikać - zapowiedział.

Wszystko to jednak opiera się na "nadziejach" i subiektywnych, nie podpartych niczym opiniach ministra finansów.