Zdaniem Shlomo Sanda „żeby uzasadnić proces osadnictwa w Palestynie, syjonizm powołał się na Biblie, prezentowaną jako tytuł własności" do Palestyny. W szkołach publicznych Izraela Tora jest przedstawiana jako podręcznik historii. Przepełnione szowinizmem i rasistowską nienawiścią wobec gojów teksty Tory uczą od pokoleń Żydów nienawidzić inne nacje. Według opartej na Torze narracji Żydzi głoszą, że Bóg zobowiązał Mojżesza do „eksterminacji wszystkich mieszkańców Kanaanu, żeby zrobić miejsce na Ziemi Obiecanej synom Izraela".

Jak informuje Shlomo Sand wbrew faktom o żydowskim szowinizmie „spora grupa intelektualistów pracuje nad uznaniem judaizmu za najważniejszą etykę w kwestii miłości bliźniego i immanentnej solidarności z tymi, którzy cierpią i są uciskani". W rzeczywistości „tradycja żydowska polega w swojej istocie na etosie wewnątrzwspólnotowym. Brak moralności uniwersalistycznej [...] u Żydów był [...] zawsze silnie zaakcentowany". „Judaizm wypracował [...] zupełnie szczególną moralność etno religijną". Dla judaistów bliźnimi są tylko inni judaiści. Talmud Babiloński naucza, że „kto ratuje życie synów Izraela [...] ratuje cały świat". Jeden z najważniejszych żydowskich myślicieli Majmonides nauczał, że „każdy człowiek powinien kochać wszystkich synów Izraela jak siebie samego". Humanizm nie ma więc nic wspólnego z żydowską tradycją.

Zdaniem Shlomo Sanda dla Żydów Talmud ważniejszy jest od Tory, bo „aspekty uniwersalne proroctw biblijnych były bardziej przesycone tradycją chrześcijańską aniżeli żydowską". Dla Talmudu goje nie są nawet istotami ludzkimi, i tak właśnie, jako zwierzęta, a wręcz bestie, nieżydowskich tubylców w Palestynie postrzegają żydowscy osadnicy.

Według Shlomo Sanda „Religia żydowska nie wydała na świat prawie żadnego nurtu, który głosiłby walkę przeciwko zamachom na prawa człowieka. W naszych czasach nie znajdujemy prawie wcale protestów ze strony instytucji żydowskich skierowanych przeciwko atakom niesprawiedliwości popełnianym codziennie pod okupacją izraelską". „Wspólnoty żydowskie [...] nie wykazywały aktywności na rzecz poszkodowanych nie Żydów. Studenci talmudyczni [...] nigdy nie manifestowali przeciwko" krzywdzeniu nie Żydów.

Jak informuje Shlomo Sand, sukcesy militarne Izraela uczyniły z judaizmu religię szowinistyczną, rasistowską, imperialistyczną, proce ten ułatwiło szowinistyczne przesłanie ksiąg judaistycznych. Taka tożsamość ideowa zdeterminowała też stosunki społeczne w Izraelu.

Według Shlomo Sanda w Izraelu nie ma małżeństw cywilnych, są tylko małżeństwa religijne. „Żyd może poślubić tylko Żydówkę". „Małżeństwo żydowskie nieposiadające dziecka nie może adoptować dziecka nieżydowskiego [...], chyba że [takie dziecko] zostanie poddane konwersji na judaizm". Nie Żydzi nie mogą adoptować żydowskich dzieci. Takie prawo zostało wprowadzone przez syjonistów, by zachować narodowy charakter Izraela.

Zdaniem Shlomo Sanda żony emigrantów żydowskich przybywających do Izraela, jeżeli nie dokonają konwersji na judaizm, nie zyskują izraelskiego obywatelstwa. Takie rasistowskie przepisy powodują, że w Izraelu panuje apartheid jak przed laty w RPA, z tym że role uprzywilejowanych białych z południowej Afryki grają w Palestynie Żydzi, a role prześladowanych czarnych z Afryki Południowej grają na Bliskim Wschodzie Palestyńczycy.

Shlomo Sanda głosi, że ustawodawstwo Izraela nie powala na zrzeczenie się przez Żyda przynależności do Izraela. Obywatelstwa Izraela można być pozbawionym tylko w wypadku konwersji z judaizmu na inne wyzwanie, jednak ateizm nie daje możliwości zrzeczenia się narodowości żydowskiej. Żyd wyznający inne wyznanie niż judaizm nie może zostać obywatelem Izraela, obywatelstwo Izraela może też zyskać Żyd ateista. Palestyńczycy nie mogą być pełnoprawnymi obywatelami Izraela, choć zamieszkują na terenie uznawanym przez Żydów za teren Izraela, ponieważ nie są judaistami – 20% mieszkańców Izraela wykluczonych jest tym samym ze społeczności narodowej.

Zdaniem Shlomo Sanda taki stan rzeczy w Izraelu wynika z tego, że Żydzi wyznają, niemającą podstaw naukowych, rasistowską teorię narodu, jako wspólnoty złączonej wspólną krwią – a, że nie można tego potwierdzić na drodze naukowych badań DNA, to wyznacznikiem wspólnoty rasowej jest przynależność do judaizmu, religii od wieków zamkniętej na konwertytów.

Jan Bodakowski