Tematem przewodnim styczniowego numeru Miesięcznika Egzorcysta jest świętość. Ksiądz profesor Marek Chmielewski, doktor habilitowany, teolog, kierownik Katedry Duchowości Katolickiej KUL oraz publicysta Miesięcznika Egzorcysta w komentarzu na kanale ME wyjaśnia, na czym polega różnica między świętością i pobożnością.

– Świętość jest obowiązkiem każdego – podkreśla kapłan.

Zwraca także uwagę, że wiele osób jest „zatrwożonych” perspektywą konieczności życia w świętości. - Wielu mówi, że wystarczy, że będę dobrym katolikiem. Jan Paweł II pisze, że nie wystarczy być dobrym katolikiem. Trzeba być świętym. A być dobrym katolikiem, to dążyć do świętości – wyjaśnia ks. prof. Marek Chmielewski.

Zaznacza również, że świętość „nie jest dla pięknoduchów, wybranej kasty chrześcijan: biskupów, kapłanów, osób konsekrowanych”.

– Świętość mierzy się miarą miłości – podkreśla kapłan.

Następnie zwraca uwagę, że pobożność po łacinie to „devotio”. - W języku polskim jest słowo „dewocja”, która oznacza coś, co jest zaprzeczeniem zdrowej, prawdziwej pobożności. Dewocja, nazywana także bigoterią, jest parodią czy wynaturzeniem zdrowej, prawdziwej pobożności, która jest warunkiem postępów w życiu duchowym i niezbędnym przejawem świętości – mówi ks. prof. Chmielewski.

– W centrum świętości jest postawienie Boga w centrum swojego życia. Człowiek święty to ten, który całkowicie swoje życie podporządkowuje Chrystusowi, który Chrystusa stawia na pierwszym miejscu. […] Natomiast bigota […] siebie stawia w centrum. Szuka siebie w pobożności. Człowiek święty w pobożności szuka Chrystusa, a bigota siebie – podsumowuje kapłan.