Jak podaje Katolicka Agencja Informacyjna, zdarzenie nagrały kamery. - Na monitoringu widać postać mężczyzny. Na razie nie wiadomo, czy był przez kogoś inspirowany i jakie mogły być motywy jego działania. Trwa próba zidentyfikowania tej osoby – wyjaśnia ks. Artur Niemira, kanclerz Kurii. - Wiadomość o profanacji przyjąłem z wielkim smutkiem – mówi ks. prał. Radosław Cyrułowski, proboszcz parafii. – W ten sam sposób zareagowali księża wikariusze, siostry zakonne oraz Parafianie. Wspólnie zastanawiamy się nad poprawą bezpieczeństwa w naszej świątyni. W takich chwilach przychodzą na myśl słowa, które stały się dewizą bł. ks. Jerzego Popiełuszko: Nie daj się zwyciężyć złu, lecz zło dobrem zwyciężaj – podkreśla duchowny. Czynności podjęła policja. Wszczęte w tej sprawie dochodzenie ukierunkowane jest na obrazę uczuć religijnych oraz uszkodzenie mienia. Świadkowie zdarzenia proszeni są o skontaktowanie się z organami ścigania.

 

Ks. Cyrułowski zaprasza parafian i wszystkich wiernych, których to wydarzenie głęboko dotknęło, na Mszę św. wynagradzającą za akt profanacji, która zostanie odprawiona 24 czerwca, w uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela, o godzinie 18.30. Proboszcz parafii zaznacza, że: - Kościół św. Maksymiliana w Koninie jest kościołem otwartym na wszystkich ludzi. Mogą w nim znaleźć schronienie osoby strapione, nawracające się, pragnące wyciszenia, modlitewnego kontaktu z Bogiem, a nawet szukające azylu przed ścigającym je wyrokiem sumienia. Dlatego kościół pozostanie nadal otwarty, pomimo profanacji świętych wizerunków, do której w nim doszło. Czciciele Najświętszego Sakramentu mogą liczyć na otwartą kaplicę od porannej do wieczornej Mszy św. oraz na życzliwy, duszpasterski kontakt – zaznacza ks. Cyrułowski. To już kolejne tego typu wydarzenie w konińskiej świątyni w ostatnim czasie. W grudniu 2018 roku i czerwcu 2019 roku młody sprawca wybił szyby i uszkodził figurę św. Maksymiliana – patrona parafii, a także zniszczył donice z kwiatami. W niedzielę 9 lutego 2020 r. około godziny pierwszej w nocy doszło do aktu wandalizmu w kościele św. Maksymiliana Kolbego w Koninie. Wybito szyby w oknach i drzwiach prowadzących do kaplicy adoracji Najświętszego Sakramentu w tzw. dolnym kościele.

 

Z atakami na chrześcijan mamy do czynienia na całym świecie. Kwestią czasu było to, kiedy dotrą one w tak otwartej formie do Polski. Bardzo groźna sytuacja jest np. w Afryce. „Noc grozy”, tak Konferencja Episkopatu Burkina Faso i Nigru określa najpoważniejszy w ostatnich latach zamach dokonany przez dżihadystów w tym regionie. W przygranicznej wiosce Solhan zginęło 4 czerwca ponad 160 osób, w tym wiele dzieci, a domy zostały zniszczone. Biskupi zapewnili o modlitwie za ofiary tej tragedii. W ostrych słowach skrytykowali też „widmu terroryzmu, który staje się coraz groźniejszy dla ludności”. Biskupi zwracają uwagę, że obecny kontekst jest bardziej niepokojący niż kiedykolwiek, ponieważ z powodu ataków terrorystycznych ludność Sahelu nie jest pewna przyszłości tego regionu. Wzywają lokalne władze do bardziej energicznych i rygorystycznych działań, ponieważ od tego zależy przyszłość i przetrwanie lokalnego Kościoła. Przypominają, że ten tragiczny w skutkach atak terrorystyczny podciął nadzieję i optymizm, które zaczynały się odradzać wśród ludności. Biskupi podkreślają, że „noc grozy” dobitnie pokazuje, iż „działalność terrorystyczna coraz bardziej zagraża lokalnej ludności otoczonej narodowymi i zagranicznymi bazami wojskowymi”, budząc „wielki niepokój, z widoczną perspektywą ogromnych udręk, zwłaszcza wśród wysiedlonych”.

 

Z tego powodu Kościół katolicki w Burkina Faso i Nigrze pyta o zasadność obecności tak wielu obcych sił na tym terytorium, przy coraz bardziej rozczarowujących owocach składanych deklaracji. Ludność jest bardzo zaniepokojona, a podzielając to zaniepokojenie biskupi stawiają pytanie: „Kiedy nastąpi wyjście z tego ciemnego tunelu?”. Maryi, Królowej Pokoju zawierzają przyszłość modląc się, by towarzyszyła obu krajom w drodze do prawdziwego pojednania, będącego darem Boga i owocem wysiłków człowieka.

 

WO