Jako realny Kwaśniewski ocenił pomysł stworzenia szerokiej listy wyborczej przeciwko Prawu i Sprawiedliwości.

– Tego typu koalicje buduje się na bardzo krótkiej liście, to mogą być sprawy światopoglądowe, ale tylko w grubym zarysie, ekonomiczne, socjalne, międzynarodowe - wyobrażam sobie taki 5-, 6-punktowy program, który podpisze Lewica, PSL, PO i nawet Hołownia – mówił.

– Do tego potrzeba odpowiedniego stanu emocjonalnego wyborców. Gdyby Kaczyński zdecydował się na przyśpieszone wybory wiosną przyszłego roku, to taka lista mogłaby powstać – podkreślił. – Jeżeli wybory odbędą się w normalnym terminie, to jest naturalne, że partie pójdą ze swoim ideowym DNA – ocenił.

– PiS wygra kolejne wybory parlamentarne. Ale czy będzie miał większość pozwalającą rządzić? Wątpię – prognozował były prezydent.