W rozmowie z papieską rozgłośnią watykański sekretarz stanu skomentował we wtorek wewnętrzny dokument Komisji Europejskiej, do którego dotarł włoski portal Il Giornale. Wynika z niego, że w ramach polityki integracyjnej, Unia próbuje nakłonić swoich urzędników, aby w oficjalnej komunikacji nie używali żadnych odniesień nawiązujących do chrześcijaństwa, takich jak nazwy katolickich świąt, a nawet imion, które nosili znani święci, oraz żeby nie posługiwali się zwrotami grzecznościowymi, odnoszącymi się do płci.

Kard. Pietro Parolin przyznał, że wprowadzanie absurdalnych ograniczeń to niezbyt udany sposób na walkę z dyskryminacją. „Nie można zwracać się przeciwko rzeczywistości. Ujednolicenie wszystkiego nie prowadzi do poszanowania różnic, wręcz przeciwnie, ryzykujemy zniszczenie tego, co najcenniejsze” – zauważył watykański sekretarz stanu.

„Uważam, że dążenie do usunięcia wszelkiej dyskryminacji jest słuszne. To droga, którą coraz bardziej sobie uświadamiamy i która w naturalny sposób musi być przekładana na praktykę. Jednak moim zdaniem propozycja Komisji Europejskiej nie jest sposobem na osiągnięcie tego celu. Różnorodność jest czymś naturalnym, co charakteryzuje świat. Bez poszanowania różnic nie pozbędziemy się dyskryminacji, wręcz przeciwnie – powiedział kard. Pietro Parolin. – Nie da się wygrać z rzeczywistością. Korzenie Europy są jasne, powstała ona dzięki chrześcijaństwu. Papież w przesłaniu wideo, które skierował do mieszkańców Grecji i Cypru podkreśla, że udaje się do źródeł Europy. Z pewnością jednym z nich jest kultura grecka. Jednak odnosi się również do Cypru, mówiąc o nim jak o europejskiej Ziemi Świętej. Wydaje się więc, że ta podróż odbywa się we właściwym czasie, przypomni nam właśnie o tych podstawowych wymiarach, których nie da się wymazać. Musimy na nowo odkryć zdolność do zintegrowania wszystkich tych rzeczywistości, nie ignorując ich, nie zwalczając, nie eliminując i nie marginalizując”.

Wcześniej „La Repubblica” poinformowała, że KE opracowała wytyczne do użytku wewnętrznego. Według gazety, 32-stronicowy dokument miał na celu promowanie komunikacji o charakterze niedyskryminacyjnym, ograniczając używanie bezpośrednich odniesień do płci, pochodzenia etnicznego, rasy i religii.

Na przykład, urzędnikom instytucji europejskich proponowano nazywać święta Bożego Narodzenia „okresem świątecznym”, ponieważ „ludzie mają różne tradycje religijne i kalendarze”. Ponadto w dokumencie zalecono rezygnację ze sformułowania „panie i panowie” i zastąpienie go określeniem „drodzy koledzy”.

„To była rekomendacja mająca na celu ukazanie różnorodności kulturowej Europy. Nie było to obowiązkowe. Ostatecznie dokument został anulowany i zostanie poprawiony” – powiedział we wtorek Eric Mamer, oficjalny rzecznik Komisji KE.