Nowy wariant może obejść ochronę immunologiczną zbudowaną przez szczepionkę Pfizera i w pewnym stopniu wymyka się osłonie zapewnianej przez ten preparat. Najbardziej chronione mają być osoby, które najpierw były zakażone, a dopiero później zaszczepione - czytamy.. Do takich wniosków doszli naukowcy z RPA.

"Istnieje bardzo duży spadek neutralizacji Omikronu przez odporność BNT162b2 (Pfizer/BioNTech) w stosunku do pierwotnego wirusa" - napisał na Twitterze naukowiec Alex Sigal. Dodał jednak, że infekcja i szczepionka neutralizują wirusa.

W niektórych próbkach stwierdzono 41-krotny spadek poziomu przeciwciał neutralizujących przeciwko Omikronowi w porównaniu z tymi wygenerowanymi przeciwko jednemu z wcześniejszych szczepów wirusa. Zespół Sigala wykorzystał do testów ludzkie komórki płucne. Krew sześciu ochotników, którzy zostali zarażeni, a następnie zaszczepieni, była w stanie lepiej zneutralizować wirusa.

"To jest nasz pierwszy zestaw danych i nie jest korygowany o wartości poniżej najniższego zastosowanego rozcieńczenia — przedstawiamy surową zmianę krotności, która prawdopodobnie zostanie skorygowana, gdy przeprowadzimy więcej eksperymentów" - napisał Sigal na Twitterze.

Nic nie wskazuje na to, że wariant Omikron byłby lepszy w unikaniu szczepień niż inne warianty — komentujez kolei dr Mike Ryan, przedstawiciel WHO. - Mamy wysoce skuteczne szczepionki. Jak dotąd okazały się skuteczne przeciwko wszystkim wariantom, pod względem ciężkiej choroby i hospitalizacji, i nie ma powodu, aby przypuszczać, że nadal tak nie będzie — powiedział. Zaznaczył też, że wstępne dane sugerują, iż nowy wariant nie powoduje cięższej choroby niż inne szczepy.