Od kiedy wybuchła wojna na Ukrainie prezydent tego kraju Wołodymir Zełeński regularnie wygłasza swoje przemówienia, które niejednokrotnie poruszyły cały świat. Tym razem wypowiedział się na temat Rosji i negocjacji, które tak naprawdę nic nie dały. Wyraził także wdzięczność. 

Jestem wdzięczny wszystkim naszym obrońcom, którzy demonstrują nadludzką siłę, aby przepędzić armię najeźdźców. Kiedyś była to druga najpotężniejsza armia na świecie. Ale chcę też wezwać wszystkich naszych rodaków, a zwłaszcza tych na tyłach frontu, aby nie ulegali nadmiernym emocjom. Nie powinniśmy tworzyć atmosfery presji moralnej, przez którą codziennie oczekuje się zwycięstw

-powiedział prezydent Ukrainy - Wołodymir Zełeński. 

Ws. Moskwy dodał, iż jego cierpliwość powoli się kończy. 

Jesteśmy gotowi prowadzić te negocjacje, te rozmowy, o ile nie jest za późno

-zaznaczył. 

Z każdą nową Buczą, z każdym nowym Mariupolem, z każdym nowym miastem, w którym są dziesiątki zabitych, przypadki gwałtów, z każdym nowym okrucieństwem znika chęć i możliwość negocjacji, jak również możliwość rozwiązania tego problemu w sposób dyplomatyczny

-podkreślił. 

Jego zdaniem z pewnością to Kijów wygra tę wojnę.