Według danych statystycznych przedstawianych przez urzędników samorządowych w Niemczach schronienie znalazło około milion uchodźców. W samej Dolnej Saksonii, gdzie przyjechało około 90 tysięcy migrantów, pomocy w zakwaterowaniu odmówiło już 17 samorządów.

Teoretycznie uchodźcy z Ukrainy mogą mieszkać, gdzie chcą. Jednak z powodu wprowadzonych limitów po ich wypełnieniu kolejnym nie przysługuje już pomoc socjalna - piszą dziennikarze Gazety Wyborczej.

Przypomnijmy, że władze landów zdecydowały się na wprowadzenie limitów przyjmowanych uchodźców. Ma to zapobiec sytuacji podobnej do tej z kryzysu migracyjnego w 2015 roku.

Przybysze z Ukrainy krytykują sztywne niemieckie regulacje, ponieważ muszą mieszkać tam, gdzie się zarejestrowali. W niektórych sytuacjach dochodzi wręcz do absurdów. jednej z ukraińskich rodzin urzędnicy odmówili dołączenia ciotki, traktując ja jako dalszą krewną. Została zmuszona do zamieszkania w innym landzie - informuje "Gazeta Wyborcza".

Według Instytutu na rzecz Badań nad Gospodarką największym problemem jest obecnie znalezienie pracy. Problemem jest brak znajomości języka niemieckiego, a co za tym idzie, niemożność pracy w wielu branżach.