Sędzia z Nowego Jorku orzekła, że obowiązek szczepień przeciwko COVID dla związku policji miejskiej jest „nieważny”. Członków Stowarzyszenia Dobroczynności Policji, którzy zostali zwolnieni za odmowę przyjęcia szczepienia, nakazano przywrócić do pracy.

 
W szokującym orzeczeniu nowojorski sędzia orzekł w piątek, że obowiązek wprowadzony przez miasto, a dotyczące szczepienia przeciwko COVID-19 dla członków związku funkcjonariuszy policji jest „nieważny”.

 
Wydając orzeczenie późnym piątkowym wieczorem, sędzia Sądu Najwyższego stanu Nowy Jork, Lyle Frank, ustąpił na korzyść Police Benevolent Association (PBA), największego związku organów ścigania w mieście. Sędzia Frank stwierdził, że  obowiązek jest „nieważny w zakresie, w jakim został wykorzystany do narzucenia nowego warunku zatrudnienia obecnym członkom PBA”.
W szczególności Frank nakazał, aby „członkowie ZBP, którzy zostali bezprawnie zwolnieni i/lub zostali umieszczeni na urlopie bez wynagrodzenia w wyniku nieprzestrzegania niezgodnego z prawem nowego warunku zatrudnienia omówionego powyżej, mają zostać przywróceni do stanu, w którym byli na dzień bezprawnego działania”.
ZBP, kierowane przez prezydenta Patricka J. Lyncha, argumentowało, że obowiązek dotyczący szczepień narusza „Kartę Nowego Jorku i Kodeks Administracyjny Nowego Jorku”. Argumentowali również, że komisarz Departamentu Zdrowia i Higieny Psychicznej (DOH) „przekroczył swoje uprawnienia podczas wprowadzania prawa”, a sam obowiązek „narusza wymogi administracyjne dotyczące tworzenia przepisów”, a nawet „nie ma racjonalnych podstaw”.

Sąd nie wydał jednak orzeczenia całkowicie na korzyść związku i odrzucił argument ZBP, że obowiązek naruszał wymogi stanowienia prawa. Wyjaśniając, dlaczego sąd wydał orzeczenie przeciwko nakazowi nałożonemu na ZBP, Frank stwierdził, że ogólnie nie uznał tego nakazu za nielegalny: „ten sąd nie zaprzecza, że w momencie, gdy został wydany, nakaz dotyczący szczepień był odpowiedni i zgodny z prawem”. Frank uznał ją za „nieważną”, ponieważ władze miasta nie prowadziły zbiorowych negocjacji z członkami ZBP.

Jednocześnie dodał, że: „Sąd nie widzi jednak podstawy prawnej ani prawnego upoważnienia do wykluczania pracowników z miejsca pracy i narzucania jakichkolwiek innych niekorzystnych działań dotyczących zatrudnienia jako odpowiedniego mechanizmu egzekwowania nakazu dotyczącego szczepień”.

CBS News i inni donieśli, że urzędnicy z Nowego Jorku natychmiast złożyli zawiadomienie, że odwołają się od decyzji Franka. Prezes PBA Patrick Lynch wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że „potwierdza to, co mówiliśmy od samego początku: nakazy szczepień stanowiły niewłaściwe naruszenie prawa naszych członków do podejmowania osobistych decyzji medycznych w porozumieniu z własnymi pracownikami służby zdrowia”.

Nowy Jork jest nękany surowymi nakazami związanymi z COVID od początku ery COVID. W lutym ponad 1400 pracowników miejskich zostało zwolnionych za odmowę przyjęcia jednego z eksperymentalnych zastrzyków. Większość, ponad 900, uczyła w edukacji publicznej i pozostaje bez wynagrodzenia od listopada 2021 roku.

W odpowiedzi na drakońskie nakazy setki pracowników miejskich i ratowników wyszło na ulice, aby zaprotestować przeciwko zbliżającemu się zwolnieniu kolejnych 4000 pracowników miasta. „Niezbędni pracownicy są niezbędni z jakiegoś powodu” – powiedział strażak z Nowego Jorku Paul Schweit w nagraniu na Twitterze. 

„Oni chronią obywateli Nowego Jorku, ponieważ zapisali się do służby”.

„Jeśli zostajesz zwolniony za wstawanie się za czymś, w co wierzysz, to po prostu źle. To nieamerykańskie” 
– powiedział Schweit.

Liczba pracowników miejskich zwolnionych za odmowę zastrzyku wzrosła do 1750 do lipca, kiedy lewicowy burmistrz Eric Adams opublikował dane po raz pierwszy od marca. 

Według doniesień dalsze 6000 pracowników miasta nadal czeka na wynik postępowania.
Zaledwie kilka dni wcześniej liczba ta ponownie wzrosła do 1950 pracowników komunalnych zwolnionych od października 2021 r.
Miliony Amerykanów niechętnie przyjmuje szczepionki na COVID-19, które zostały opracowane i przetestowane w ułamku czasu, jaki zwykle to zajmuje.