Zdaniem Pregliasco, należy bardzo poważnie podkreślać społeczeństwu, że obecna sytuacja nie jest całkowitym wyjściem z pandemii, a jedynie kolejnym etapem.

Jesteśmy w fazie przemian; między tym, co było prawdziwą pandemią w pełnym tego słowa znaczeniu, a tym, co będzie jej dalszym rozwojem. Teraz mamy etap przechodzenia od wariantu Omikron do nowych mutacji - stwierdza.

Będą nowe mniejsze, rosnące fale zakażeń, ale mniej napastliwe dzięki odsetkowi osób zaszczepionych - dodaje.

Na pocieszenie, zdaniem włoskiego wirusologa, nadchodząca wielkimi krokami zima nie powinna przynieść dużej liczby zakażeń, tak jak było to w poprzednich latach.

Uważam, że będziemy mogli dać sobie radę, choć konieczne będzie nowe, większe zaangażowanie służby zdrowia. Już widzimy w szpitalach wzrost liczby pacjentów. Będzie więcej zajętych łóżek. Ale powinniśmy dać radę - podkreślił.

To, co się wydarzy, zależeć będzie też od tego, ile osób zaszczepi się po czterech – sześciu miesiącach od wyleczenia z Covid-19 i ile wśród tych, którzy mają obniżoną odporność - dodał.