Jeżeli nie chcemy stracić żadnego wyborcy, również o tej wrażliwości bardzo często konserwatywnej, z poszanowaniem dla tradycji narodowych, ale też ludowych i chrześcijańskich, to pójście ze skrajną lewicą na jednej liście odbiera część wyborców. Oni zostają w domu, a w najgorszym wypadku idą i głosują z zaciśniętymi zębami na PiS - mówił w rozmowie z radiem RMF FM.

Zdaniem Kosiniaka-Kamysza opozycja w zbliżających się wyborach parlamentarnych powinna posiadać dwie listy, ponieważ różnice programowe są zbyt duże.

Porażką Polski będzie, jeżeli dalej będą trwały złe rządy i za to my poniesiemy odpowiedzialność. Je tę odpowiedzialność biorę na siebie jako jeden z tych, który przewodzi formacjom parlamentarny i biorącym udział w wyborach. To jest wielka odpowiedzialność. To jest moment finalny. Wszystko zostanie zaakceptowane i wiele zostanie wybaczone, jeżeli na końcu będzie sukces - stwierdził.

Apeluję do wszystkich partii opozycyjnych: nie wolno obrażać wyborców PiS-u. My mamy pokonać PiS i przekonać wyborców PiS-u. Z szacunkiem dla tych wyborców - dodał.