Młodzi ludzie szpiegowali w Posce

0
0
3
Sąd
Sąd / Pixabay

Szesnastoosobowa szajka szpiegowała w Polsce na rzecz rosyjskiego wywiadu.

Prokuratura w  w Lublinie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 16 osobom wchodzącym w skład siatki szpiegowskiej działającej na terenie Polski, a współpracującej z rosyjskimi służbami specjalnymi.  Śledztwo było prowadzone z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Wszyscy oskarżeni są młodymi ludźmi, pochodzącymi zza wschodniej granicy, większość z nich z Ukrainy, ale wśród nich  byli  też Białorusini i Rosjanie.

 

Zakres prokuratorskich zarzutów

 

Prokurator Lubelskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Lublinie zarzucił oskarżonym udział w zorganizowanej grupie przestępczej, prowadzenie  działań wywiadowczych oraz działanie na rzecz obcego państwa i przeciwko interesom Polski.

Czyny zarzucane oskarżonym zagrożone są karą do 10 lat pozbawienia wolności.

Z uwagi na konieczność zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania, realną obawę ucieczki oskarżonych, grożącą im surową karę na wniosek prokuratora   wobec 15 osób zastosowano  środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.

 

Działania wywiadowcze, propagandowe i dywersyjne

 

Jak wynika ze śledztwa,  grupa działała od stycznia 2023 roku do marca 2023 roku m.in. w Białej Podlaskiej, Chełmie, Medyce, Przemyślu, Rzeszowie, w Warszawie oraz innych miejscowościach na terenie kraju.  Oskarżeni prowadzili działania wywiadowcze, ale również propagandowe przeciwko Polsce, np.  Rozrzucali ulotki, które miały siać ferment pomiędzy Polakami a Ukraińcami.  Przygotowywali akty dywersji na zlecenie rosyjskiego wywiadu. m.in. obserwowali różne obiekty strategiczne i militarne, umieszczali w nich kamery, a w wojskowych transportach kolejowych  podpinali GPS (planowali też wykolejenie takiego pociągu), z którego sygnały były transmitowane na telefon komórkowy.  Obserwowali dworce  i  rejestrowali ruch na lotnisku Jesionka pod Rzeszowem,  czy w  portach morskich w Gdyni i w Gdańsku. Na bieżąco informowali swoich zleceniodawców o wynikach prowadzonego rozpoznania i za wszystko  otrzymywali  od nich wynagrodzenie. 

 

 

 

 

 

 

Źródło: Prokuratura Krajowa, media

Sonda

Wczytywanie sondy...

Polecane

Wczytywanie komentarzy...
Przejdź na stronę główną