KSeF: cyfrowa rewolucja czy ryzykowny eksperyment?

0
0
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne / pixabay

Gdy wprowadzano Krajowy System e-Faktur, rząd zapowiadał przełom w uszczelnianiu VAT i cyfryzacji państwa. Projekt miał uprościć rozliczenia i zwiększyć transparentność. Dziś jednak coraz więcej przedsiębiorców mówi o chaosie, kosztach i realnym ryzyku dla stabilności firm.

Problemem jest pełna centralizacja. Każda faktura musi przejść przez państwowy system – bez jego akceptacji dokument nie istnieje w obrocie prawnym. W praktyce oznacza to, że awaria techniczna może sparaliżować sprzedaż w tysiącach firm jednocześnie. Państwo staje się „wąskim gardłem” gospodarki.

Niepokój budzi także kwestia cyberbezpieczeństwa. Jedna centralna baza zawierająca dane o relacjach handlowych, cenach i strukturze działalności firm to łakomy kąsek dla cyberprzestępców. Ewentualny wyciek byłby nie tylko kryzysem wizerunkowym, ale realnym zagrożeniem dla biznesu.

Największy ciężar zmian ponoszą małe i średnie firmy. Integracja systemów, szkolenia, dostosowanie oprogramowania – to konkretne koszty. Dla wielu mikroprzedsiębiorców cyfrowa reforma nie oznacza uproszczenia, lecz dodatkowe obowiązki i zależność od infrastruktury, na którą nie mają wpływu.

Cyfryzacja państwa jest potrzebna. Ale gdy tempo wdrażania wyprzedza gotowość techniczną i organizacyjną, ambitny projekt może stać się źródłem destabilizacji. KSeF miał być symbolem nowoczesności. Dziś jest testem odpowiedzialności za bezpieczeństwo i ciągłość działania polskiej gospodarki.

W kuluarach coraz częściej słychać też opinie, że w obecnym kształcie system może okazać się rozwiązaniem przejściowym- jeśli nie spełni oczekiwań rynku może zostać nawet wycofany. Jeśli się tak stanie , przedsiębiorcy po raz kolejny zapłacą za kosztowną adaptację do projektu, który funkcjonował jedynie przez krótki moment. 

Najnowsze
Sonda
Wczytywanie sondy...
Polecane
Przejdź na stronę główną