Zaskakujące rozstrzygnięcia w wyborach w KO. Co na to Donald Tusk?

0
0
Donald Tusk
Donald Tusk / Fot. Flickr/EPP

Jak zauważa red. Michał Kolanko w "Rzeczypospolitej", nie wszystkie wyniki w ramach wyborów wewnętrznych w Koalicji Obywatelskiej poszły po myśli Donalda Tuska. Największe zamieszanie jest na Dolnym Śląsku, gdzie niewykluczone jest ponowne głosowanie.

Problemu nie było z wyborami na szefa partii. Te wygrał Donald Tusk, który był jedynym kandydatem i zdobył niemal 100 proc. poparcia. Struktury terenowe KO podzielone są na 16 regionów pokrywające się z województwami. W dużej części z nich, bo aż 10 doszło do podobnego plebiscytu, jak w przypadku głosowania na przewodniczącego formacji - z tylko jednym kandydatem, niemal pewnym miażdżącego zwycięstwa. Ciekawiej było w pozostałych kilku.

W Wielkopolsce wybory przegrał Marcin Bosacki, popierany przez Radosława Sikorskiego wiceszef MSZ. Różnica była znacząca: 1257 do 522 na korzyść posła Jarosława Urbaniaka. Z kolei na Lubelszczyźnie popierany przez Tuska Michał Krawczyk przegrał z europosłanką Martą Wcisło różnicą kilkudziesięciu głosów. 

Największe zamieszanie miało miejsce na Dolnym Śląsku. Michał Jaros, dotychczasowy szef regionu, wygrał różnicą sześciu głosów z wicemarszałek Sejmu, Moniką Wielichowską, wspieraną przez Tuska. Wielichowska w mediach społecznościowych zamieściła jednak oświadczenie i zapowiedziała protest wyborczy ze względu na podejrzenia m.in. o braku tajności głosowania.

Rozmówcy „Rzeczpospolitej” zarówno z KO, jak i spoza partii znający region twierdzą, że premier Donald Tusk może dążyć do powtórzenia głosowania. W tle porównania z Polską 2050, która nie potrafiła zorganizować głosowania na szefa partii – co prawda ogólnokrajowo – i musiała je powtórzyć. Dolny Śląsk będzie więc w najbliższym czasie ogniskować uwagę KO - wskazuje red. Kolanko.

Źródło: rp.pl

Sonda
Wczytywanie sondy...
Polecane
Przejdź na stronę główną