Na lewicowym portalu „Na temat” ukazał się artykuł Katarzyny Zuchowicz „Nie cierpieli gejów, dziś są u nich nawet adopcje. Tak konserwatyści pokochali LGBT” w którym autorka opisała jak trwający od pół wieku „proces akceptacji środowisk LGBT” doprowadził w 2013 roku do wprowadzenia małżeństw homoseksualnych przez pseudo konserwatywny rząd (który reprezentuje partię, z którą PiS jest w jednej grupie w euro parlamencie). Homoseksualne małżeństwa wprowadzono też w 2015 w post katolickiej Irlandii.

 

Lider brytyjskich psudo konserwatystów David Cameron deklarował, że popiera małżeństwa gejów, bo jest konserwatystą, wierzy w rodzinę i niezmienne wartości. Brytyjscy post konserwatyści głoszą, że wprowadzenie homo małżeństw wzmacnia konserwatywne społeczeństwo.

 

Jak informuje autorka tekstu „w latach 60. ubiegłego wieku homoseksualizm był tu karany. A na początku lat 80. tylko kilkanaście procent Brytyjczyków akceptowało związki homoseksualne”. W latach 80 sprzeciw Brytyjczyków wobec wzrósł nawet „64 procent”, a „ponad 50 procent Brytyjczyków nie akceptowało nauczycieli o orientacji homoseksualnej. Podobne wyniki dotyczyły sprawowania funkcji publicznych. Dziś, ponad 30 lat później, jest zupełnie na odwrót […] 83 procent Brytyjczyków akceptuje nauczyciela geja. A 90 proc. nie ma nic przeciwko przedstawicielom LGBT na stanowiskach publicznych. […] W 1983 roku tylko 17 procent badanych nie widziało w nich nic złego. W 2016 roku – aż 64 procent. [...] postawy zmieniały się nie tylko wśród młodych ludzi, ale również starszego pokolenia”.

 

Proces zmiany stosunku Brytyjczyków do gejów rozpoczął się „w 1967 roku od częściowej dekryminalizacji homoseksualizmu mężczyzn powyżej 21 roku życia, za co wcześniej w wielkiej Brytanii groziło dożywocie. Pięć lat później w Londynie odbyła się pierwsza Parada Równości. Ale dopiero lata 2000 przyniosły prawdziwą rewolucję. Rok po roku pojawiały się kolejne zmiany. […] Najpierw zniesiono zakaz służby w wojsku dla homo- i biseksualistów. W 2002 roku pozwolono im na adopcję dzieci [...] w 2015 roku [...] w samej Anglii było 450 przypadków adopcji dzieci przez osoby LGBT. Z kolei w 2003 roku zniesiono istniejący wcześniej zakaz promowania LGBT w szkołach. W 2004 roku [...] zalegalizowano związki jednopłciowe i to był prawdziwy przełom. To był rok, gdy Polska wstępowała do UE. […] w 2007 wprowadzono zakaz dyskryminacji z powodu orientacji seksualnej. A w 2013 Izba Lordów zaakceptowała ustawę Izby Gmin o legalizacji małżeństw homoseksualnych”.

 

Dziś przeciwko demoralizacji dzieci w Wielkiej Brytanii skutecznie protestują islamiści. Warto przy tym pamiętać, że demoralizacja seksualna to tradycja Brytyjczyków. Opisał to wydanej przez wydawnictwo Zysk książce „Londyn. Miasto queer” Pter Ackroyd.

 

Homoseksualizm miał być popularny wśród Celtów, którzy na piedestale stawiali relacje starszego mężczyzny z młodym chłopcem. Podobnie u Germanów homoseksualizm był norma. Nic w etyce seksualnej nie zmieniły rządy Rzymian na wyspie. Rzymianie za normę uznawali homoseksualne relacje pana z niewolnikiem, starszego mężczyzny z chłopcem. Pokonani przez Rzymian wrogowie byli analnie gwałceni. Akceptowano pedofilie, czyli gwałcenie dzieci i pederastie, czyli gwałcenie nieletnich. Równocześnie „miłość pomiędzy dwoma wolnymi dojrzałymi mężczyznami była uważana za niewłaściwą i naganną”. Złapanych na takich praktykach pozbawiano praw obywatelskich. Za rzymskich rządów istniała sieć homoseksualnych burdeli, oferujących usługi dla lepiej lub gorzej sytuowanych gejów. Swoje usługi oferowały też opłacające państwu podatek liczne męskie prostytutki. Handlowano niewolnikami do seksu. Również wśród anglosaskich pogan homoseksualizm był popularny. Wikingowie i Normanowie nie karali za homoseksualizm, tylko za oskarżenia o bycie gejem.

 

Sytuacje zmieniło pojawienie się chrześcijaństwa krytycznego wobec homoseksualizmu. Chrześcijańskie prawa wprowadziły kary za aktywność pedofilie i różnorakie przejawy aktywności homoseksualnej. Jedak homoseksualizm był tak powszechny, że traktowano go jako jakieś wyjątkowe zagrożenie społeczne. Radykalne przepisy nie przekładały się na praktykę i pozostawały martwe. Pomimo wprowadzenia surowych kar za homoseksualizm „jedną z cech życia we wczesnym średniowieczu było wydawanie surowych edyktów i grożenie poważnymi karami, albowiem pozwalało to uniknąć jakichkolwiek działań”. Dokumenty ze średniowiecza świadczą, że panowała opinia o powszechności patologii homoseksualnej wśród elit.

 

Rozprzestrzenianiu się patologii homoseksualizmu sprzyjało powstawanie miast, migracje, rozpad systemu kontroli społecznej, złe warunki bytowe w miastach (wszyscy razem spali). To, że miasta zapewniały anonimowość. Dla pozycji homoseksualizmu w Anglii ważna była decyzja króla Henryka VIII o stworzeniu kościoła narodowego podległego władzy. Protestanci karali katolików śmiercią i wysuwali wobec nich oskarżenia o homoseksualizm.

 

W protestanckiej Anglii równocześnie z przepisami przewidującymi karę śmierci za homoseksualizm, gejowskie klimaty święciły tymfy. Moda i pop kultura (teatry) szerzyły homoseksualne klimaty, sztuki były pełne homoseksualnych aluzji i wulgarnego humoru. Teatry funkcjonowały obok burdeli w dzielnicach lumpenproletariatu.

 

Homoseksualiści tworzyli silne lobby na dworze. Gejem był król Jakub I. Wśród mężczyzn dominowała moda na bycie zniewieściałym. Choć przepisy przewidywały kary za homoseksualizm, to właściwie nikogo za sodomie nie karano, szczególnie chronieni byli geje z elity, arystokracji i monarchii.

 

W XVII wieku rozwijała się brytyjska pornografia. Okazywanie sobie intymności przez kobiety nie budziło kontrowersji – nie karano lesbijstwa. W dzielnicach burdeli pracowały liczne męskie i żeńskie prostytutki oferujące usługi homoseksualistom i heteroseksualistom.

 

Po krótkim okresie rygoryzmu Cromwella, wraz z restytucją monarchii wróciły dobre czasy dla homoseksualistów. Satyra wyśmiewała homoseksualizm monarchów (króla Wilhelma III i królowej Anny) i arystokracji.

 

Liczne procesy oskarżonych o homoseksualizm dotyczyły głównie osób ubogich. Skazani karani byli pręgierzem (czyli przywiązaniem do pręgierza w miejscu publicznym, w którym byli linczowani przez tłum oraz obrzucani zdechłymi zwierzętami i zepsutą żywnością). Sporadycznie wykonywano też egzekucje kary śmierci.

 

W XVIII lesbijstwo przestało być sensacją, powszechnie pleniło się w szkołach z internatem, wśród służby i robotnic. Zdarzały się małżeństwa kobiet udających mężczyzn z innymi kobietami, udzielane przez przekupionych pastorów.

 

W XVIII i XIX wielu Londyn jako wielkie miasto zapewniał anonimowość i możliwość realizacji swoich transseksualnych fantazji. Następowała erotyzacja wszystkich dziedzin życia. Rynek usług seksualnych był ogromny. Szczególnie zdemoralizowane były elity i arystokracja. Panowała moda na homoerotyzm. Sodomia niczym epidemia rozszerzała się w armii. Szerzyła się homoseksualna prostytucja dzieci i biedoty. Sklepy z pornografią były powszechne.

 

W XIX wieku, choć homoseksualizm był powszechny, to spotykał się z krytyką społeczną. Zwiększyły się represje prawne wobec gejów. W elitach panowała moda na homoseksualny seks z proletariuszami i żołnierzami. Represje dotykały biedoty i nie dotyczyły elit.

 

W XX wieku homoseksualizm był coraz bardziej akceptowany. Rewolucyjne zmiany nastąpiły na przełomie lat 60 i 70 XX wieku. W 1970 roku powstał Front Wyzwolenia Gejów. W 1972 rozpoczęły się parady dumy gejowskiej. Wydawano wysokonakładowe czasopisma gejowskie. Kryzysem było pojawienie się AIDS, jednak szybko geje przełamali strach przed chorobą i nawet zradykalizowali swój obsceniczny przekaz.

 

Jan Bodakowski