Na szczęście amerykańska federacja ciężarowców Powerlifting Federation okazała się być mądrzejsza i pomimo dopuszczenia farbowanej kobiety do zawodów cofnęła uzyskane przez nią nagrody. Mary Gregory biła bowiem wszystkie rekordy i wygrywała ze wszystkimi, bo będąc naprawdę mężczyzną, z łatwością pokonywała naturalnie słabsze kobiety.

Przypadek ten jest jednak jedynie jednym z wielu absurdów politycznej poprawności, w której przyjmuje się rozwiązania, które szkodzą konkretnym ludziom. W tym wypadku ofiarą padło wiele kobiet, prawdziwych sportowców, które nie miały szans na wygraną pomimo ciężkiej pracy i wielu lat ofiar.

W USA miał miejsce podobny wypadek, kiedy dwóch chłopców wygrywało lokalne zawody biegaczek, utrzymując, że są dziewczynkami. Sprawa oparła się nawet o wiceprezydenta, który jednak wyraził jedynie ubolewanie.

Jeżeli będziemy się godzić na dalszą ofensywę lewacką popadniemy w podobne absurdy. Stworzymy wówczas świat, w którym cwaniactwo, podparte ideologiczną podbudową jest więcej warte, niż ciężka praca i talenty.