Żegluga śródlądowa mimo kosztownych inwestycji to najtańszy i najbardziej ekologiczny środek transportu. Barki mogą jednorazowo przewieźć więcej towarów niż ciężarówki czy kolej. Ograniczają ruch drogowy i odciążają drogi. Spośród transportu naziemnego żegluga ma największą zdolność przewozową. Barki wyróżnia wysoka nośność i wysoki współczynnik bezpieczeństwa, jest wiele możliwości kombinacji przewozu towarów.  Koszty transportu są niskie, a barki emitują pięciokrotnie mniej CO2 i mniej związków siarki oraz azotu niż ciężarówki.  Czas dostawy w porównaniu z transportem kolejowym i drogowym zmniejsza się. Jest to świetne uzupełnienie żeglugi morskiej.

Dobre połączenia śródlądowe mają pozytywny wpływ na współpracę między granicznymi państwami, co jest korzystne dla ich gospodarek. Do  tego potrzeba chęci i zaangażowania wszystkich stron na rzecz poprawy warunków żeglugi. Nie powinno być tak jak, jest w przypadku rzeki Łaba przechodzącej przez Niemcy i Czechy. Gdzie aby Czesi mogli czerpać korzyści z żeglugi śródlądowej na tej rzece Niemcy musza pójść na ustępstwa uznając rzekę za priorytetową i w nią zainwestować co robią dość niechętnie. To samo tyczy się węgierskiego fragmentu Dunaju, gdzie ze względu na  brak zapotrzebowania na rozwój żeglugi inwestycje się nie odbywają, na czym tracą inne kraje unijne, przez które przepływa Dunaj. 

Z racji na swoje położenie  między wschodem a zachodem Polska jest krajem tranzytowym, przez który przechodzi wiele ważnych szlaków transportowych . Ze względu na rolę jaką ten kraj pełni w  Europie, inwestycje w transport powinny być kluczowe dla polskiego rządu. Obecnie w Polsce dominuje transport drogowy i tym rodzajem transportu przewożonych jest 86% ładunków.  Dobra jakość krajowej logistyki jest bardzo ważna, ponieważ wpływa pozytywnie na relacje z innymi państwami, otwiera nowe rynki oraz sprawniej łączy ze sobą różne działy gospodarki wewnątrz kraju. Inwestycje w transport przyczyniają  się do zmniejszenia czasu i kosztów przewozu oraz  zachęcają zagraniczne firmy do otwierania oddziałów w państwie, w którym później dzięki temu zostawiają pieniądze. Zróżnicowanie infrastruktury transportowej będzie ułatwieniem nie tylko  dla polskich przedsiębiorców, ale dla zwykłych ludzi. Żegluga śródlądowa ma najmniejszy udział w polskiej logistyce a powinno się na nią zwrócić większą uwagę. Posiada ona zalety, których nie ma kolej czy transport drogowy i  ma walory nie tylko ekonomiczne i ekologiczne, ale i polityczne. Sprawny system żeglugowy będzie integrować ze sobą wschodnią i zachodnią część Europy, a także północną z południową.

Szlak wodny E40  zasługuje na szczególną uwagę, przechodzi on bowiem przez 3 kraje: Polskę, Białoruś i Ukrainę, łącząc Morze Bałtyckie z Morzem Czarnym. W jego skład wchodzi odcinek Terespol/Brześć-Wisła i obejmuje wiele województw i obwodów tych państw.  E40 powstało w  XVII wieku i funkcjonowało do II wojny światowej. Połączenie to jest dość perspektywiczne, jego białoruski odcinek zalicza się do IV klasy żeglugi co oznacza, że posiada w pełni rozwiniętą infrastrukturę.  Obecnie szlak działa na odcinku Brześć -Chersoń. Niestety fragment Warszawa-Brześć nie nadaje się do żeglugi międzynarodowej.

Kanał E40 to projekt, który wpłynie pozytywnie na  współpracę gospodarczą Polski, Ukrainy i Białorusi.  Pomysł odbudowy kanału E40 powstał przez porozumieniu trzech nadgranicznych regionów – białoruskiego obwodu Brzeskiego, ukraińskiego obwodu wołyńskiego i województwa Lubelskiego w Polsce. Inwestycja jest finasowania z unijnych środków w ramach programu sąsiedzkiego partnerstwa. W 2015 r. w Mińsku podpisano kontrakt na opracowanie na opracowanie Założeń Techniczno Ekonomicznych rekonstrukcji magistrali wodnej E-40. Projekt przyczyni się do gospodarczo-społecznego rozwoju tych terenów przyciągając nowe inwestycje. Transport towarów odbywałby się w ekologiczny sposób, odciążając drogi i poprawiając jakość gospodarki wodnej.  Eksperci uważają, że odbudowa E40 umożliwi transport 4mln ton ładunku rocznie. Jedna barka zastąpi 18 wagonów i 45 ciężarówek. Skorzysta na tym również sektor turystyki, który będzie mógł korzystać ze zmodernizowanego szlaku wodnego.

Mimo tylu korzyści na projekt pesymistycznie patrzą ekolodzy, ponieważ szlak obejmie 2 parki narodowe. Oprócz tego inwestycja wymaga dostosowania akwenu do statków określanych jako „heavy cargo”, co może trochę zmienić środowisko naturalne, a wady konstrukcyjne mogą powodować powodzie na terenach zalewowych. Jednak ekolodzy nie zauważają, że mimo potrzebnej ingerencji w środowisko wodne żegluga śródlądowa jest najbardziej ekologicznym i najtańszym środkiem transportu. Emituje niewiele CO2 w porównaniu z TIRami czy pociągami. Emisje CO2 żeglugi śródlądowej są 1,5 razy mniejsze niż transportu kolejowego i 5 razy mniejsze niż drogowego, a inwestycje w rzeki mogą ochronić ludność przed powtarzającymi się powodziami. Na odbudowie szlaku  E40 skorzystają także inne państwa UE.  Projekt pomoże w połączeniu Morza Czarnego z Berlinem i zwiększy handel między zachodnią a wschodnią Europą. Oczywiście na inwestycje trzeba przeznaczyć wiele funduszy i jest ona długo terminowa, ale jest to bardzo ważny krok dla zwiększenia współpracy wschodu z zachodem i dla rozwoju Ukrainy oraz Białorusi, które obecnie są zagrożone przez rosyjskie wpływy.

Zaproponowano 3 warianty przebiegu szlaku E40, trasę północną, środkową i południową. Zatwierdzono je w dokumencie: Odbudowa drogi wodnej E40 na odcinku Dniepr–

Wisła: od strategii do planowania. Drugi raport okresowy. Problemy techniczne i nawigacyjne drogi wodnej E40.