O. Rydzyk uznał:
 
Pedofilia jest czymś obrzydliwym, nie ma na to słów. Zauważmy jednak, że najpierw ktoś współczesny świat od lat seksualizuje. Gdzie są głosy oburzenia przeciwko deprawacji dzieci? A wiemy, że w tej dziedzinie, jeśli człowiek nie postawi sobie pewnych zasad, nie będzie pracował nad sobą, to tak jak z narkotykiem, będzie szedł coraz dalej, czasem w okropne dewiacje. Zamiast wychowywać do piękna, do dobra, epatuje się dzieci i młodych obrzydliwościami. Nie ma sztuki, ale antysztuka, nie ma pedagogiki, ale antypedagogika. Dlaczego nad tym się nie ubolewa? Dlaczego nie piętnuje się chociażby pełnych nienawiści zachowań studentów pod siedzibami biskupów? Kto doprowadził do takiego stanu, że studenci, którzy mają być inteligencją, zachowują się jak bojówki? Idą pod Kurię Metropolitalną w Warszawie, gdzie mieszkał Prymas Wyszyński i biją pięściami w drzwi. Takie skandaliczne zachowania obserwowaliśmy także niedawno pod kurią krakowską, z którą związanych było tylu świętych, pięknych Polaków i w której dziś rezyduje wspaniały pasterz. Gdyby za tym, co dziś się dzieje, stała troska o dobro i rzeczywista chęć walki z pedofilią, pokazywano by to zjawisko w innych stanach i zawodach, mówiono, jaki procent osób w innych grupach społecznych dopuszcza się tej zbrodni. Nie usprawiedliwiamy niczego, ale trzeba mówić prawdę, że odsetek księży jest nikły.

 
Podkreślił przy tym:
To jeden z etapów walki z Kościołem. Pedofilia to głębokie zboczenie. Ale trzeba też dostrzegać, że z tego dramatu zrobiono „przemysł pedofilii”, chcąc zarabiać na oskarżeniach o pedofilię i niszczyć Kościół. To są zorganizowane działania, które już przetestowano za granicą. Mieliśmy już maczugę antysemityzmu, nazizmu, nacjonalizmu, faszyzmu, teraz wyciągnięto maczugę pedofilii. Za tym wszystkim stoi nienawiść. Boże, uchowaj nas od nienawiści. W ciągu 30 lat znaleziono kilka osób, które dopuściły się tych przestępczych czynów, a ile było dobra, męczeństwa? Dlaczego o tym się nie mówi? Poza tym, jeżeli szukają prawdy, to dlaczego posługują się ukrytymi kamerami, czy to jest uczciwe, czy to jest troska? To jest walka z Kościołem, obliczona na jego zniszczenie. Grzech należy wyrywać, ale nie niszczyć człowieka, nie niszczyć Kościoła. Bo Chrystus jest Miłością.
 
Prymas Wojciech Polak z kolei zaprezentował zupełnie inne podejście do wiadomości napływających o przypadkach pedofilii w Kościele.Stwierdził, że film braci Sekielskich nie jest atakiem na Kościół, a wręcz przeciwnie ukazuje świadectwo osób pokrzydzonych.