Zgodnie z jej założeniami oddziały partyzanckie wyzwalające kolejne tereny z rąk cofających się Niemców miały występować wobec wkraczających na nie Sowietów jako gospodarz.

Plan operacji został opracowany w marcu 1944 r. przez sztab Okręgu Wileńskiego AK. Zgodnie z jego wytycznymi połączone siły Okręgów Wileńskiego i Nowogródzkiego AK miały uderzyć samodzielnie na Wilno tuż przed wkroczeniem na przedpole miasta wojsk sowieckich. Główne uderzenie sił AK miało nastąpić od wschodu i południowego wschodu.

1 czerwca 1944 r. komendantowi Okręgu Wileńskiego AK ppłk. Aleksandrowi Krzyżanowskiemu ps. „Wilk” podporządkowano w charakterze podokręgu Okręg Nowogródzki. Plan operacji zaakceptował 12 czerwca na odprawie w Warszawie Komendant Główny AK gen. Tadeusz Bór-Komorowski.

26 czerwca ppłk „Wilk” wydał rozkaz nakazujący oddziałom AK uderzyć na Wilno i zdobyć je samodzielnie przed wkroczeniem wojsk radzieckich, by w ten sposób „walką żołnierza polskiego zadokumentować polskość i nienaruszalność ziem północno-wschodnich Rzeczpospolitej Polskiej”. Rozpoczęcie walk wyznaczono na 7 lipca wieczorem.

7 lipca o świcie, w związku z szybkim zbliżaniem się Armii Czerwonej do miasta, ppłk Krzyżanowski zdecydował o natychmiastowym rozpoczęciu akcji. Około 4 tys. partyzantów AK wspieranych przez dwa działka przeciwpancerne oraz kilka moździerzy i granatników zaatakowało ufortyfikowany garnizon liczący 17 tys. żołnierzy dysponujących silną artylerią oraz czołgami i działami pancernymi, a także wsparciem lotnictwa.

Około południa w rejon walk nadeszły oddziały Armii Czerwonej 3 Frontu Białoruskiego. O godz. 20 rozpoczął się szturm ok. 100 tys. żołnierzy radzieckich wspieranych przez czołgi i lotnictwo. Oddziały garnizonu konspiracyjnego AK miasta Wilna, które wobec spóźnionego dotarcia rozkazów rozpoczęły atak z kilkugodzinnym opóźnieniem, opanowały najpierw prawobrzeżną część miasta i współdziałając z jednostkami Armii Czerwonej, atakowały w części lewobrzeżnej.

Trwające kilka dni krwawe zmagania zakończyły się 13 lipca, gdy Wilno zostało zdobyte. Rankiem tego dnia pchor. Jerzy Jensz „Krepdeszyn” i kpr. Artur Rychter „Zan” zatknęli na wieży Gedymina, na Górze Zamkowej, polską flagę państwową. Po kilku godzinach żołnierze radzieccy zerwali ją i wywiesili czerwony sztandar.

Oddziały polskie atakujące Wilno z zewnątrz zagrodziły drogę wycofującym się z miasta Niemcom, staczając 13 lipca krwawą bitwę pod Krawczunami. Zginęło w niej bądź trafiło do niewoli blisko 1000 Niemców. Straty oddziałów AK na Wileńszczyźnie w czasie operacji „Ostra Brama” wyniosły kilkuset zabitych, rannych i zaginionych.

Następnego dnia po wspólnym zdobyciu Wilna ppłk „Wilk” został zaproszony na rozmowy z dowództwem 3 Frontu Białoruskiego na temat przyszłej współpracy z AK. 17 lipca, podczas kolejnej tury rozmów dotyczących stworzenia z partyzantów samodzielnego polskiego korpusu, ppłk. Krzyżanowski i towarzyszący mu oficerowie zostali podstępnie aresztowani i zesłani do łagrów.

Podobny los spotkał innych oficerów prowadzących rozmowy z sowietami. Pozbawione dowództwa oddziały partyzanckie próbowały wymknąć się obławie NKWD, przemieszczając się na tereny Puszczy Rudnickiej, po dwóch dniach znalazły się jednak w okrążeniu.

W ręce sowieckie dostało się kilka tysięcy żołnierzy. Ci, którzy odmówili wstąpienia do armii Berlinga, zostali wywiezieni w głąb ZSRR, do pracy w batalionach roboczych przy wyrębie lasu. Części akowców udało się przedrzeć do centralnej Polski, inni pozostali na Wileńszczyźnie, by walczyć z sowiecką okupacją.

Ppłk Krzyżanowski był więziony w Wilnie i Moskwie oraz w obozach NKWD w Diagilewie i Griawzowcu. Po powrocie do Polski w 1947 r. nie włączył się w działalność konspiracyjną, mimo to został aresztowany przez UB i oskarżony o współpracę z Niemcami. Zmarł na gruźlicę w więzieniu mokotowskim 29 września 1951 r.