Książka to relikt czasów minionych. Wymagała umiejętności czytania, dziś zapomnianej, bo wystarczy otworzyć You Tuba by internetowy cadyk wytłumaczył nam, że nacjonalizm to uwielbienie dla Rosji, artefakt zrobiony puszek po napojach i sitek obroni nas przed agresją ze strony obcych z innego wymiaru, a jowy zbawią Polskę.
 

Czasami jednak w tłumie zombi szukających sensu życia w ekranach smart fonów, zahipnotyzowanych błękitną poświatą, ograniczony z trzech wymiarów życia realnego do dwu wymiarów świata cyfrowego, można ujrzeć endemit czytający książkę.
 

Pewnego dnia nastąpi silniejszy niż zwykle rozbłysk na słońcu. I całą elektronikę na naszej planecie szlag trafi. Zacznie się wielkie pukanie w szklane ekrany, modlitwy do cyber bóstw by ponownie otwarły magiczne lusterka do kontaktu z cyber światem. Cyber bóstwa będą milczeć po elektromagnetycznym Ragnaroku.

 

Gdy w wyniku impulsu elektromagnetycznego upadnie cyber cywilizacja oparta na elektronice, depozytariuszami wiedzy zostaną posiadacze papierowych publikacji. Warto więc mieć trochę książek, nie tylko tych technicznych, o ziołach, czy surwiwalu, ale też, tych stanowiących klasykę – bo wbrew pozorom idee są niezbędne dla rozwoju i przetrwania cywilizacji.
 

W doborze lektur, które warto mieć na czasy postapokaliptyczne warto zapoznać się z wydaną przez wydawnictwo Fronda pracą Benjamina Wikera „10 książek, które każdy konserwatysta powinien przeczytać".
 

Autor publikacji omówił w swojej książce takie pozycje jak:

Arystoteles: Polityka

Gilbert Keith Chesterton: Ortodoksja

Eric Voegelin: Nowa nauka polityki

C.S. Lewis: Koniec człowieczeństwa

Edmund Burke: Rozważania o rewolucji we Francji

Alexis de Tocqueville: O demokracji w Ameryce

Alexander Hamilton, James Madison i John Jay: Eseje polityczne federalistów

Antyfederaliści

Hilaire Belloc: Państwo niewolnicze

Friedrich August von Hayek: Droga do zniewolenia

William Shakespeare: Burza

Jane Austen: Rozważna i romantyczna

J.R.R. Tolkien: Władca Pierścieni

Biblia Jerozolimska

Ayn Rand: Atlas zbuntowany
 

Według wydawcy pracy „Benjamin Wiker przekonuje, że konserwatywna mądrość zawarta w wybranych książkach – oraz właściwe jej wykorzystanie – pomogłyby odrodzić nawet najbardziej przegniłą rzeczywistość. W niezwykle wciągającym wywodzie dowodzi, że podobnie jak złe idee mają złe konsekwencje, dobre idee ulepszają świat".
 

W recenzji pracy „10 książek, które każdy konserwatysta powinien przeczytać" opublikowanej na portalu „Histmag org" Michał Gadziński stwierdził, że „poszczególne książki omawia Benajmin Wiker według jednego schematu – przedstawiając pokrótce życiorys autora, kontekst omawianego dzieła oraz najważniejsze wypływające z jego lektury myśli i ich reperkusje. Praca podzielona jest na cztery części. Pierwsza przynieść ma odpowiedź na pytanie, czym właściwie konserwatyzm jest, druga opowiedzieć o kształtowaniu się ustroju amerykańskiego, trzecia przedstawić miejsce ekonomii w myśli konserwatywnej, wreszcie w ostatniej prezentuje Wiker konserwatywne narracje".
 

Na stronie „Teologii Politycznej" można zapoznać się ze wstępem do wcześniejszego polskiego wydania pracy „Dziesięć książek, które każdy konserwatysta musi znać". Jak wyjaśnia autor książki „pomysł napisania tej książki podsunęli mi czytelnicy mojej wcześniejszej publikacji, „Dziesięć książek, które zepsuły świat. Ponadto pięć innych, które temu dopomogły". Nie ma potrzeby wyjaśniać, że przedstawiłem tam książki, które wprawdzie zyskały popularność i miały wpływ na dzieje świata, lecz bez których świat miałby się dziś znacznie lepiej. Biorąc pod uwagę liczbę opublikowanych dotychczas toksycznych książek, trudno było wybrać z nich zaledwie piętnaście pozycji. Niemniej, po prześledzeniu moich argumentów, czytelnicy zgodzili się ze mną, że istotnie były to bardzo złe książki, a ich zgubny wpływ pogłębia się z czasem. Jednym z najważniejszych kryteriów ich wyboru – od ''Księcia'' Machiavellego i ''Lewiatana'' Thomasa Hobbesa do ''Manifestu komunistycznego'' Marksa, ''Zachowań seksualnych mężczyzn'' Alfreda Kinseya i ''Mistyki kobiecości'' Betty Friedan – było to, że zawarte w nich idee w fatalny sposób oddziałały na wiele aspektów naszej współczesnej kultury''.
 

Zdaniem autora pracy „złe idee i ich zgubny są przyczyną przygnębiających wiadomości, jakie nieustannie do nas docierają, stąd potrzeba, aby je właściwie oceniać i rozumieć. Jednym z najczęściej powtarzających się pytań zadawanych mi przez recenzentów i czytelników było: Dlaczego nie napisze pan książki o dobrych książkach? Zatem oto ona: ''Dziesięć książek, które każdy konserwatysta musi znać. Oraz cztery nie do pominięcia i jedna uzurpatorska''. Oto dziesięć dobrych książek, które – potraktowane z należną powagą – mogą przeobrazić naszą butwiejącą kulturę w kwitnącą rzeczywistość".

 

W opinii Benjamina Wikera jego „celem jednak nie jest zaprezentowanie spisu, krótkiego czy długiego, książek, które należy przeczytać. Książka ta traktuje przede wszystkim o konserwatywnych ideach, kluczowych konceptach, zasadniczych i podstawowych zasadach, czyli o sprawach, które – biorąc pod uwagę moralną i intelektualną degrengoladę dużej części współczesnej kultury – każdy konserwatysta musi znać na wylot, aby możliwa była solidna jej odbudowa. Podobnie jak w przypadku ''Dziesięciu książek, które zepsuły świat'', podstawowym założeniem jest, że idee mają konsekwencje. Złe idee mają złe skutki, ale dobre idee pociągają za sobą dobre konsekwencje".

 

Benjamin Wiker skupił „się na książkach, które każdy konserwatysta musi poznać. Nacisk położony na słowie „musi" wskazuje, że nie jest to lista „Moich dziesięciu ulubionych konserwatywnych książek" ani lista „Dziesięciu najlepiej sprzedających się konserwatywnych książek". Jest to raczej lista tych książek, które muszą znać konserwatyści w naszej obecnej rzeczywistości. Jest nią kultura definiowana głównie przez liberalizm, ale też przez rosnącą reakcję konserwatystów. Niestety, choć reakcja ta jest bardzo pożądana, częstokroć jest to po prostu tylko „reakcja", zamiast dobrze przemyślanej i skutecznej akcji, wypływającej z głębokiego rozumienia prawdziwie konserwatywnych podstaw. Mam nadzieję, że książka ta wspomoże narodziny konserwatywnego renesansu, głębokiej konserwatywnej odnowy płynącej z entuzjazmu, który ożywia tak wiele dusz. Gdyby książki, które tu przedstawiam, uformowały podstawy trwałej, konserwatywnej dyskusji, wówczas szyk bojowy rozgrywającej się na naszych oczach wojny kultur byłby wyraźniejszy, strategia skuteczniej wyłożona, a nadzieja ugruntowana".

 

Zdaniem autora pracy „trzeba wyraźnie zaznaczyć, że jest znacznie więcej książek, które mogłyby zostać tu uwzględnione. Jestem tego w pełni świadomy, ponieważ często musiałem dokonać bolesnych wyborów. Chcę jednak podkreślić, że nasz tytuł nie brzmi ''Jedyne dziesięć książek, które konserwatysta musi znać''. Nie wykluczam innych pozycji. Łatwo byłoby wskazać sto lub więcej innych tytułów, które z ręką na sercu można rekomendować konserwatystom do przeczytania".
 

Jan Bodakowski