Nowopowstała firma Qihan Biotech pozyskała dwadzieścia milionów dolarów na rozwój technologii. Wedle Adama Mintera, autora “Junkyard Planet. Travels in the billion-dollar trash trade” rozwiązania to jest wprowadzeniem transplantacji zmieniających medycynę. Firma z Hangzhou bowiem podąża krok dalej niż tylko umożliwienie przeszczepów organów. Myśli o edytowaniu kodu genetycznego zwierząt, aby genetycznie zmodyfikowane organizmy (znane pod skrótem GMO) zostały dawcami.

Wbrew pozorom ksenotransplantacja nie jest wynalazkiem ostatnich lat. Badacz JackYves Deschamps na łamach Xenotransplantation razem z Françoise A. Roux historię tego zjawiska wywiedli od szestnastego wieku. Aczkolwiek były one czynione bez żadnej wiedzy o przeszkodach z tego tytułu. Wśród współczesnych znawców i pionierów znaleźli się Keith Reemtsma, Mathieu Jaboulay, James Hardym Serge Voronoff, Leonard Bailey, Denton Cooley, Thomas Starzl oraz Christiaan Barnard. Postęp w immunologii w połowie dwudziestego wieku pozwolił na przybliżenie transplantacji międzygatunkowej z dziedziny rozważań teoretycznych ku praktyce.

         Qihan Biotech planuje między innymi wykorzystanie świni. Wykorzystanie ich oraz krów jako dawców między innymi zastawek serca nie jest niczym nowym. Zabiegi tego rodzaju wykonuje Mayo Clinic w Arizonie, na Florydzie, czy Minnesocie. Na przeszkodzie ku wszczepieniu całego organu od zwierzęcia człowiekowi stoi na drodze biologia. Reakcja obronna organizmu może go po prostu odrzucić. Tym samym Chińczycy za swój cel stawiają na pierwszy miejscu modyfikacje, aby ludzkie ciało uznało część zwierzęcą za własną. Dla państwa środka pozyskiwanie organów od skazańców i dobrowolnych ofiarodawców jest niewystarczające w stosunku do potrzeb. Za problem ksenotransplantolodzy uznają między innymi chrześcijaństwo, bo traktuje ludzkie ciało jako integralną część danej osoby, a nie worek z częściami zamiennymi.

Mentalność i kultura chińska różnią się od zachodniej. Biofizyk He Jiankui w ramach in vitro posunął się do dostosowania nienarodzonych dzieci o czym doniosło Pulitzer Center, oznaczonych jako CCR5. Kilka liter i opakowanie człowieka w hasła z genetyki wystarczyło, aby naukowiec potraktował ludzkie życie jako materiał do składania i budowania. Obrońcy praw zwierząt pomijają, że w Chinach naukowcy wykorzystują w porównaniu do Stanów Zjednoczonych setki zwierząt do modyfikacji genetycznych. Technologia edycji kodu DNA CRISPR jest tylko dodatkowym łącznikiem, który wyjaśnia czemu założona przez Yanga Luhana firma ma szanse na sukces. Jej założyciel był jednym z współtwórców CRISPR, czyli obecnie kluczowej dla edycji kodu genetycznego metody.

W 2015 uczestniczył między innymi w usunięciu sześćdziesięciu dwóch wirusów z czasów starożytnych jakie znaleziono w DNA świń.  Innymi słowy usunął potencjale zagrożenie dla odbiorców organów. Przenoszenie serca, płuca i tym podobnych do organizmu człowieka rodzi obawę, że ta modyfikacja “skazi” człowieka i otworzy na choroby jakie dotykają wyłącznie zwierzęta. Zarazem posunięcie to rodzi dalsze obawy, czy oprócz usuniętych wirusów nie znajdują się tutaj inne, ukryte, jeszcze nie rozpoznane przez naukę. Wedle ustaleń w 2020 roku są planowane próby kliniczne na ludziach w Południowej Korei, Stanach Zjednoczonych oraz Chinach.

Rząd w Pekinie uznaje eksperymentowanie tego rodzaju za godne pochwały. Zarazem dwudziestego stycznia 1998 roku rozpoczęła się kampania na rzecz odpowiedzialnej transplantacji. Rok wcześniej bowiem naukowcy zauważyli, że wirus PERV może być przeniesiony w wyniku transplantacji ze świni na człowieka. Zaraz po tym pojawiła się firma Immerge. Stwierdziła, że zmodyfikowane przez nią zwierzę jest już pozbawione tego ryzyka. Zwolennicy ksenotransplantacji tacy jak doktor Jay Fishman, odpowiedzialny za badanie PERV, uznali je za bezpieczniejsze, bo w przeszczepionych organach nie pojawią się wedle jego opinii choroby typowe dla człowieka. Firma farmaceutyczna Novartis już w latach dziewięćdziesiątych zainwestowała miliard dolarów. Skala pieniędzy w ramach ksenotransplantacji ukazuje jak wielki jest biznes przeciwny moralnemu ocenianiu całej sprawy.

Jacek Skrzypacz