Przed ruchem lotniczym stoją wielkie wyzwania, związane z rosnącym tłokiem w powietrzu, brakiem personelu i strajkami. W tej sytuacji podróżni nie stoją na straconej pozycji. W razie opóźnienia lub odwołania lotu należy zabezpieczyć jak najwięcej materiału dowodowego. Karta pokładowa i bilet z numerem rezerwacji to podstawowy dokument potwierdzający nasze uprawnienia. Gdy lot jest opóźniony, po wylądowaniu warto będzie zrobić zdjęcia tablic na lotniskach. To dodatkowa forma udowodnienia czasu przybycia. Odwołany lot możemy udokumentować przedstawiając paragony i rachunki za dodatkowe wydatki, które musieliśmy ponieść. To m.in. napoje, jedzenie, ale przede wszystkim dodatkowa noc w hotelu i koszty ponownego transportu na lotnisko. Z kompletem dokumentów najlepiej udać się do wyspecjalizowanej firmy pośredniczącej w odzyskiwaniu odszkodowań, np. takiej jak AirHelp.

 

Po drugie: nie przyjmujmy voucherów

Przewoźnicy mogą chcieć obłaskawić poszkodowanych pasażerów, rozdając atrakcyjne vouchery do wykorzystania przy kolejnej podróży. Zwykle przyjmując taką ofertę, automatycznie rezygnujemy z ubiegania się o odszkodowanie za opóźniony lub odwołany lot. Dzięki temu, nawet najbardziej ekstremalne zmiany w harmonogramie podróży nie będą wywoływać żadnych skutków prawnych dla linii lotniczej. Zgodnie z przepisami chroniącymi pasażerów w Europie, możemy starać się o odszkodowanie w wysokości nawet 600 euro. Bony na darmowe przeloty od linii lotniczych opiewają zwykle na kwoty o wiele mniejsze i przyjmując takie prezenty jeszcze na lotnisku, szkodzimy własnym interesom. O wiele lepiej będzie wystąpić o odszkodowanie po powrocie do domu. Warto o tym pamiętać.

 

Po trzecie: dopełnijmy obowiązków

Jeżeli informacja o ogromnym opóźnieniu bądź zupełnym odwołaniu lotu dotarła do nas jeszcze przed odprawą, nie zastanawiajmy się nad powrotem do miasta. O odszkodowanie możemy się starać tylko wtedy, jeżeli odprawimy się w przewidzianym czasie bez opóźnień. Oznacza to, że musimy przejść całą procedurę na przynajmniej 45 minut przed planowanym odlotem. Niedopełnienie tego obowiązku pozbawia nas szans starania się o odszkodowanie. Analogicznie, zmiany w harmonogramie podróży nie mogą być wywołane naszym zachowaniem.

 

Po czwarte: poznajmy przyczynę odwołania

Transport lotniczy pozwala szybko pokonywać olbrzymie przestrzenie, ale nie jest wolny od awarii, strajków, wpływu pogody i innych czynników. Warto o tym pamiętać bookując swoje wymarzone wakacje. W świetle obowiązującego prawa, zaistnienie tzw. „wyjątkowych okoliczności” uchroni przewoźnika przed falą pozwów o odszkodowanie za skasowane połączenie. To m.in. takie sytuacje, jak ataki terrorystyczne, niestabilna sytuacja polityczna, działania wojenne, ale także załamania pogody, strajki obsługi naziemnej, interwencje lekarskie oraz awarie i sytuacje zagrażające bezpieczeństwu lotu. Dlatego po uzyskaniu informacji o odwołaniu połączenia, warto z miejsca dowiedzieć się o konkretne przyczyny takiej decyzji. Pomoże nam obsługa lotniska.

 

Po piąte: skontaktuj się z profesjonalistami

Niektóre sytuacje, jak np. odwołania lotu z powodu opadów śniegu, nie wróżą otrzymania odszkodowania. Mimo to, warto w każdej takiej kwestii zwrócić się do specjalistów zajmujących się staraniem o rekompensaty. Przewoźnicy zawsze będą rozstrzygali pewne sprawy na własną korzyść, niezależnie od litery prawa. Przykładowo jeżeli to nie opady śniegu, a awaria „odladzacza” była prawdziwym powodem odwołania bądź opóźnienia lotu, powinniśmy otrzymać zadośćuczynienie. Podobnie wygląda problem strajków personelu pokładowego. Dlatego w razie problemów na lotnisku sugerujemy jak najszybszy kontakt z firmą, która zajmuje się odszkodowaniami.