Marszałek Elżbieta Witek twierdzi, że „posłowie chcą mieć czas na kampanię wyborczą", która jest krótka i wymaga szybkiego zaangażowania. Opozycja nie wierzy jednak w to tłumaczenie. Pojawiają się głosy, że jest to spowodowane chęcią ukrycia niewygodnych faktów lub głosowań przed wyborami.

Jednym z wydarzeń, które zostało odłożone na po wyborach, jest prezentacja raportu komisji ds. Amber Gold. Raport z prac komisji mający 600 stron, który powstał pod okiem Małgorzaty Wasserman, ma nie wnosić niczego do sprawy, nie wyjaśniać, kto stał za aferą, ani nie pogrążać zupełnie Donalda Tuska, co zapowiadano.

Może chodzić o to, aby premier nie musiał tłumaczyć się przed wyborami z posiadanych akcji BZ WBK, a Zbigniew Ziobro i Mariusz Kamiński nie musieli odnosić się do zarzutów Marka Falenty, który sugerował, że to PiS stał za aferą taśmową.

Trudno w tym momencie orzec, jaka jest prawda, ale już niedługo mogą pojawić się nowe fakty, które to wyjaśnią - zapewne już po wyborach.