Zielonoświątkowcy od początku powoływali się na słowa Starego Testamentu o „późnym deszczu”. Mówią o nim kilkakrotnie prorocy, w tym Jeremiasz, który napisał: „Chcemy bać się Pana, Boga naszego, który daje w swoim czasie deszcz wczesny i późny, który zapewnia nam ustalone tygodnie żniw” (Jer 5,24).

Ruch Charyzmatyczny ma być tym „późnym deszczem”, a więc powtórnym ujawnieniem się darów charyzmatycznych pośród ludzi wierzących, po pierwotnym ukazaniu ich przez Jezusa Chrystusa i pierwszych Apostołów. Trzeba pamiętać, że powstał on w łonie protestantyzmu, w którym dominował cesacjonizm – koncepcja, wedle której charyzmaty ustały wraz ze śmiercią ostatniego z Apostołów (myśl zupełnie obca katolicyzmowi).

Ruch Późnego Deszczu zakłada, że żyjemy na końcu czasów, niedługo powtórnie przyjdzie Jezus Chrystus i rozegra się ostateczna walka dobra ze złem. W tym okresie dojdzie do „manifestacji Synów Bożych” (Manifest Sonship), czyli ujawnienia się ludzi, którzy na wzór Jezusa odkryli w sobie Boże synostwo, będą leczyć, wskrzeszać i czynić inne cuda. Utworzą „Armię Joela” (Joel’s Army), która stanie przeciwko złu. Dzięki ich zaangażowaniu powstanie Tysiącletnie Królestwo, kiedy szatan zostanie związany, a wybrani posiądą władzę nad światem.

W teologii tej mamy do czynienia z mnóstwem herezji. Po pierwsze, mamy do czynienia z gnostycznym przekonaniem, że ludzie są takimi samymi Bogami jak Jezus Chrystus (a przynajmniej niektórzy z nich, którzy odkryją w sobie boskość – teza różokrzyżowa i masońska). Po drugie, mamy do czynienia z herezją millenaryzmu, która mówi o nastaniu tysiącletniego królestwa doczesnej szczęśliwości. Po trzecie, mamy do czynienia z żydowską wiarą w to, że Bóg odda wybranym doczesną władzę nad światem. Po czwarte, mamy do czynienia z przekonaniem, że koniec świata jest bardzo bliski, choć nikt nie wie, kiedy to nastąpi. Teza ta prowadzi do podejmowania radykalnych i niebezpiecznych działań.

W Ruchu Późnego Deszczu można wyróżnić różne nurty i tendencje. Niektórzy bagatelizują teologię „Manifestacji Synów Bożych”, mówiąc, że to tylko niewielki margines tego ruchu. Jego korzeniami są jednak ezoteryczna teologia „Nowej Apostolskiej Reformacji” (New Apostolic Reformation) dra Petera Wagnera oraz „Teologia Królestwa Teraz” (Kingdom Now theology), która miesza ze sobą porządek religijny i polityczny, zakładając, że zwycięstwo duchowe osiąga się przez zwycięstwa polityczne i militarne.

Z tym wszystkim wiąże się doktryna „chrześcijańskiego uniwersalizmu”, która mówi, że dzięki działaniu wybranych charyzmatyków ocalona zostanie cała ludzkość, która spotka się w jakimś uniwersalnym kościele przyszłości.