Kolejną praktyką, stosowaną w grupach charyzmatycznych i nie tylko, jest nasilenie zmagań w kierunku zjednoczenia wszystkich chrześcijan. Ekumenizm stał się wręcz sztandarem dla wszelkich działań w kierunku jedności chrześcijan. Zjednoczenie to jednak próbuje odbywać się pod płaszczykiem nie do końca poprawnych założeń. W ramach wszelkiego rodzaju inicjatyw ekumenicznych w kręgach charyzmatycznych przebija się idea jedności wszystkich chrześcijan polegająca na tym, aby ludzie różnych denominacji łączyli się na zasadzie podobieństw, nie uwidaczniając różnic pomiędzy denominacjami.

Praktyka, ta bardziej przypomina Irenizm czyli kierunek w teologii dążący do zatarcia różnic między chrześcijanami. Moje katolickie podejście do tego typu praktyk nie pozwala mi zaakceptować takiego typu ustępstw. Różnice pomiędzy nauką Kościoła Katolickiego, a różnego rodzaju denominacjami są zbyt wielkie, żeby można je po prostu ukrywać, tym bardziej, że nauka Kościoła Katolickiego różni się diametralnie od nauk innych tzw. kościołów, w sensie głównych założeń naszej wiary. Odrzucenie tych różnic to tak, jakby wyrzeczenie się tożsamości naszego Kościoła. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że w tzw. zjednoczonym Kościele nie będzie katolickiej nauki m.in.

  • o procesie zbawienia,
  • o sensie cierpienia,
  • o czyśćcu jako szczególnej łaski Miłości Boga
  • o wstawiennictwie świętych
  • o szczególnej roli Naszej Najświętszej Marii Panny
  • naszej pięknej liturgii
  • o ofierze, która dokonuje się podczas każdej odprawianej mszy świętej
  • sakramentach świętych
  • o pięknej tradycji naszych modlitw pobożności ludowej, m.in. różańcu

To, do czego zmierza praktyka takiego ekumenizmu, w wykonaniu głównie ruchów charyzmatycznych, bardziej przypomina ideologię ruchu ‘’new age’’, który głosi teorię powstania jednej wspólnej idealnej religii, która odrzucałaby wszelkie różnice, a koncentrowała by się tylko na tym, co łączy.

 

Powyższy tekst jest fragmentem książki Piotra Nowaka pt. "Jaka odnowa w Kościele".

Książka do nabycia tutaj