Już Feliks Koneczny twierdził, że islam jako taki nie stworzył żadnych form cywilizacyjnych. Opisywał jednak cywilizację arabską wobec której miał wiele zastrzeżeń.

W Europie, kiedy budowano miasto, najpierw wytyczano ulice, przy których powstawały domy. Na początku był więc pewien plan, zamysł, koncepcja.

W krajach arabskich najpierw natomiast budowano domy, potem wytyczano ulice. Wynikało to z przekonania, że każdy na własnej ziemi może postawić dom, gdzie chce. Prowadziło to jednak do tego, że jeden stawiał go z jednej strony, drugi z drugiej i żeby je połączyć trzeba było wyznaczać wąskie, kręte uliczki - bardzo niewygodne, ograniczające komunikację, w razie katastrofy jak pożar bardzo niebezpieczne.

Ten brak planowania, anarchizm urbanizacyjny pokazuje dobitnie, że nie każda cywilizacja jest do końca racjonalna, ale są takie, w których przeważa właśnie element anarchistyczny, indywidualistyczny, irracjonalistyczny.

To wrażenie chaosu, jaki panuje w krajach arabskich, potęguje inne zjawisko - powszechne niekończenie domów w niektórych z tych krajów. Wynika to z kolei z absurdalnego prawa - podatek od budowy odprowadza się po jej skończeniu. Powoduje to, że ludzie masowo np. rozpoczynają budowę kolejnego piętra i zostawiają ją na stałe niedokończoną.

Nieprzemyślane, niewygodne miasta, które może nawet nie są przeludnione, ale po prostu niezaplanowane, przez co wszędzie trzeba przeciskać się przez tłum, w dodatku zawsze niedokończone, zawsze w budowie, zaniedbane i brudne, to też pewien obraz wielu krajów arabskich. U podstaw tego leżą jednak pewne braki cywilizacyjne.