Wybory parlamentarne mamy już za sobą. Prawo i Sprawiedliwość uzyskało 43, 5% głosów co daje im większość i samodzielne rządy przez następne cztery lata. Jednak czy jest się z czego cieszyć? Wydaje mi się, że zarówno wyborcy PiS jak i politycy czują niedosyt. Jeszcze w sierpniu tego roku lider partii rządzącej zapowiadał zmianę Konstytucji. Widać przez to, że liczyli na lepszy wynik. Według mnie jak na to, co obiecali ludziom – taki wynik nie jest szczytem marzeń i raczej PiS powinien już martwić się na przyszłość.


 Ostatnio też w mediach pojawiły się spekulacje, iż w partii pojawiły się lekkie zgrzyty, ze względu na to, kto ma zostać premierem. Czy to prawda? Nie wiadomo. Dodatkowo martwić ich mogą działania Koalicji Obywatelskiej, która co prawda zdobyła tylko 27,4%, ale twierdzi, że jeszcze nie wszystko jest stracone. Przykładem może być nie tak dawna wypowiedź europosła KO – Radosława Sikorskiego, który stwierdził, że opozycja ma szansę zwyciężyć z partią Jarosława Kaczyńskiego. Jego zdaniem pomóc w tym miałby być Jarosław Gowin – lider partii Porozumienie, który mógłby poprowadzić rząd anty-PiS. 


„(…)zawsze powinny być jakieś kanały komunikacji między rządem a opozycją” – powiedział Radosław Sikorski zapytany przez dziennikarzy, czy Grzegorz Schetyna podjął już jakieś rozmowy z Jarosławem Gowinem. 


Kolejnym problemem partii rządzącej może być rosnące poparcie dla Lewicy (SLD, Wiosny, Razem), która uzyskała 12,5% w wyborach stając się trzecią siłą. Jeszcze niedawno wejście Lewicy do sejmu stało pod znakiem zapytania, dziś Lewica staje się poważnym zagrożeniem dla PiSu. Patrząc po sondażach ich poparcie rośnie, w jednym z sondaży zdobyli nawet 16% poparcia.

Oczywiście rosnące poparcie dla Lewicy nie jest tylko zmartwieniem PiS, ale także zmartwieniem dla społeczeństwa, bowiem lewica propaguje postulaty takie jak chociażby legalizacja aborcji. Dlaczego poparcie dla Lewicy tak szybko rośnie? Być może jest to wynikiem słabej Koalicji Obywatelskiej. 


To jednak nie koniec.


Innym zagrożeniem dla partii rządzącej, która chciałaby sprawować władzę samodzielnie może być nowo powstała Konfederacja. To ugrupowanie polityczne również uzyskało wzrost w ostatnich powyborczych sondażach. Ich poparcie wynosiło głównie ponad 7%, natomiast niedawny sondaż pokazał im nawet 8,3%. Tu także przed wyborami nikt nie miał pewności, czy Konfederacja przekroczy próg wyborczy, gdyż sondażowe poparcie wynosiło 5-6%. Teraz jest to już pewne poparcie jakieś części społeczeństwa, które raczej już będzie rosło a, nie malało.

Co spowodowało, że Konfederacji udało się wejść do sejmu? Duży wpływ miało na pewno zaangażowanie działaczy tj. plakaty wyborcze, banery, ulotki oraz działalność internetowa. Zainteresowanie stroną Konfederacja na Facebooku znacznie wzrosło.

Kolejnym czynnikiem, dzięki któremu Konfederacji udało się uzyskać wynik 6,8% mogła być całkowita blokada w mediach publicznych, a szczególnie podczas programu Studio Polska, w którym publiczności i nie tylko publiczności wyraźnie nie podobało się niedopuszczenie do głosu Konfederacji. 


Zaskoczeniem jest także wynik Koalicji Polskiej (PSL i Kukiz’15).  Większość publicystów obawiało się, że połączenie PSL i Kukiz’15  może zakończyć się porażką. Jak się okazało tak jednak nie było i Koalicji Polskiej udało wejść do sejmu z poparciem 8.5%. 


Jak widać PiS ma się czym przejmować i raczej mało prawdopodobne jest, by utrzymał samodzielną władzę w kolejnych wyborach. 

Agnieszka Malinowska