Instytut dla Ekonomii i Pokoju opublikował Ogólnoświatowy Indeks Terroryzmu za rok 2018. Napawa optymizmem, że po raz czwarty z rzędu liczba zabitych przez siewców strachu maleje. Mniej bowiem osób ginie w atakach terrorystycznych, co wskazuje, że działania wojska i służb specjalnych całego świata odnoszą rezultat. W omawianych statystykach niechlubnie wyróżnił się rok 2014. Wraz ze wzrostem siły Państwa Islamskiego nastąpiła wtedy jedna z największych (wskaźnikowo) liczb zabitych z rąk różnego rodzaju zamachowców i bojówkarzy. W 2018 roku zginęło pietnaście tysięcy dziewięćset pięćdziesiąt dwie osoby. Oznacza to, że w porównaniu z poprzednim rokiem względem  badania, to jest 2017, o pietnaście i dwie dziesiąte procenta zmalała liczba ofiar.

Obecnie na czołówkę mordów wysunął się Afganistan. Zdetronizował na tym polu Irak. Długoletnia historia Afganistanu, kraju o trudnych warunkach środowiskowych do podbicia przez jakąkolwiek armię powoduje, że łatwo o domniemanie, że ten stan rzeczy długo się utrzyma. Zwłaszcza, że działania Talibanów oraz Państwa Islamskiego nie ustają w tym kraju. Ofiary aktów terrorystycznych obejmują znaczący udział krajów świata. Śmierć ponieśli ludzie w siedemdziesięciu jeden z nich. Ataki terrorystyczne wystąpiły na terenie stu trzech. Ta ostatnia liczba jest istotna dla dalszych wniosków i analiz. Stanowi najgorszy wynik od 2002 roku, co sugeruje, że chociaż zmalała ogólna liczba ofiar terroryzm nie uległ strłumieniu. Było ich więcej między innymi w Mozambiku, Mali oraz Nigerii. Również na terenie Południowej Azji odnotowano najwięcej ludzi zabitych przez terrorystów od 2012 roku.

Dla Europejczyków jest istotne, że o siedemdziesiąt procent zmalała liczba ofiar w krajach Starego Kontynentu. Towarzyszy tutaj Bliski Wschód. Tutaj łączna ilość ataków była o sześćdziesiąt pięć procent mniejsza. W przeliczeniu na zabitych oznacza to nic innego, jak zmniejszenie się o cztery tysięce czterysta osób liczby ofiar. W liczbach obrazujących cierpienie dominują Talibowie. Stanowią najbardziej skuteczną w zabijaniu organizację terrorystyczną. Sprawuje ona kontrolę nad połową Afganistanu. Talibowie w 2018 roku zwiększyli swą zbrodniczą skuteczność o siedemdziesiąt jeden procent. Osiągnęli tym samym niechlubny wynik sześciu tysięcy stu trzec zabitych. W skali świata jest to trzydzieści osiem procent wszystkich zabitych.

Skutkiem działań wymierzonych w ISIS jest zmniejszenie liczby zabitych na terenie Iraku o siedemdziesiąt pięć procent. Tym samym z rąk Państwa Islamskiego zginęło o trzy tysiące dwieście siedemnaście osób mniej. Łącznie liczba ofiar ISIS zmalała o sześćdziesiąt dziewięć procent. O ile w 2014 liczba muzułmańskich bojowników w szeregach Państwa Islamskiego sięgała siedemdziesiąt tysięcy dziś pozostało ich wyłącznie osiemnaście tysięcy.

Jeśli chodzi o działania antyterrorystyczne w czołówce znalazły się Stany Zjednoczone. Ataki lotnicze na Syrię i Irak przeciw Al Shabaab w Somalii ograniczyły liczbę ataków o blisko jedną czwartą. Tym samym po Iraku Somalia odnotowała największe ograniczenie liczby zabitych z rąk bojowników. Stan ten utrzymuje się już drugi rok. Za tym jednak idzie koszt na poziomie trzydziestu trzech miliardów dolarów w sile nabywczej. Jednakże w porównaniu do 2017 roku zmalazł on o trzydzieści osiem procent. Jakkolwiek są to dane orientacyjne, bo nie obejmują wpływu na system finansowy, koniecznośc wmacniania ochrony i szeregu innych działań antyterrorystycznych.

Co wymaga oznaczenia praktycznie większość ataków terrorystycznych była związana z krajami zaangażowanymi politycznie (dziewięćdziesiąt dziewięć procent). Smuci fakt, że cztery i pół raza zwiększyła się liczba samobójców kobiet między 2013 a 2018 rokiem. Zarazem liczba mężczyzn poświęcających swe życie dla dokonania zamachu zmniejszyła się o czterdzieści siedem procent (w tym samym przedziale czasowym). Dla przykładu na dziesięciu atakujących dla Boko Haram tylko dwóch dokonali panowie. Ze względu na różnice biologiczne i fakt, że kobiety mają mniejszą tężyznę fizyczną dokonywane przez panie ataki okazywałaby się mniej skuteczne. Łącznie w skali dekad liczba ataków jest zdecydowanie mniejsza. Lata 1970-1980 to było tysiąc sześćset siedemdziesiąt siedem ataków, a ostatnie dziesięciolecie to z kolei trzysta dwadzieścia dwa. Próżno jednak w tym upatrywać powodów do radości, bo dalej terroryzm powoduje śmierć osób.

Jacek Skrzypacz