Jurodiwy to zjawisko specyficznie rosyjskie, które jest trudno zrozumiałe dla ludzi z Zachodu. Zaliczano bowiem do nich ludzi, którzy najczęściej byli włóczęgami, podróżującymi w łachmanach lub nago, często z łańcuchami, zachowującymi się w sposób, który nadawał im cechy szaleństwa - nie szanowali żadnych norm społecznych, obrażali innych, czasami robili im krzywdę, zachowywali się nieprzyzwoicie a przy tym prorokowali i przypisywano im czasami zdolności cudotwórcze. Najczęściej wydawali z siebie bezskładne słowa i ktoś musiał tłumaczyć ich orędzia. Często takie zachowania tłumaczono pokorą - mieli być to ludzie tak święci, że aż udawali wielkich grzeszników. Potwierdzono, że wielu z nich było ludźmi opóźnionymi w rozwoju, w stopniu umiarkowanym bądź znacznym. Dla niektórych badaczy ich kult jest pozostałością w Rosji po Tatarach i jest powrotem do pogańskich praktyk, a sami jurodiwy przypominają szamanów.

Najbardziej znanym jest Wasyl Błogosławiony, który żył na przełomie XV i XVI w. Miał zyskać szacunek samego Iwana Groźnego, kiedy odważył się po nabożeństwie zbesztać cara za to, że myślał o swoich sprawach w czasie modlitwy a nie o Bogu. Iwan Groźny zamiast posłać go na śmierć, zdumiał się i jako człowiek zabobonny otoczył czcią szaleńca, uznając, że ma on dar duchowego widzenia. Po śmierci Wasyl został pochowany w pobliżu Bramy Spaskiej w Moskwie. Kiedy budowano Sobór Opieki Matki Bożej na Fosie musiano odkopać pochowanych w pobliżu zmarłych, w tym Wasyla. Jego ciało miało się nie rozłożyć, a wierni domagali się, by przemianować nowy zespół cerkwi na Sobór Wasyla Błogosławionego do czego przychyliła się Cerkiew.

Biografie Wasyla podają więcej cudów, których miał dokonywać jurodiwy, ale nie kojarzą się one z czymś chrześcijańskim i ewangelicznym. Jednym z nich miało być pozbawienie wzroku grupy dziewczyn przez Wasyla za to, że się z niego śmiały. Po ich błaganiach miał go im przywrócić. Innym było "cudowne" pozbawienie życia złodzieja, który chciał odebrać Wasylowi jego nowe futro. Już zresztą do życia go nie przywrócił.

Trudno nie uznać, że Wasyl był raczej nawiedzonym szaleńcem niż świętym mnichem. Jednym z powodów, albo nawet jedynym powodem, jego kanonizacji przez Cerkiew prawosławną (która generalnie krytykowała jurodiwych) może być polityka. W XVI w. Moskwa walczyła o hegemonię z innymi ruskimi księstwami i na gwałt potrzebowała lokalnego świętego, który by dorastał w tym mieście. Wasyl się świetnie do tego nadawał, tym bardziej, że cieszył się kultem Moskwian, którzy jak pozostali Rosjanie, czcili świętych szaleńców.