Dokument „Polska przejście energii” ukazuje jakie są cele i ustalenia względem naszej gospodarki. Opracowanie przygotował zespół pod przywództwem Xiadonga Wanga jako szefa zespołu zadaniowego. Pomagali mu między innymi Jacek Filipowski, Grzegorz Aleksander Wolszczak, Filip Kochan, Hernan Winkiler, Mohamed Ali Marouani, czy Aramide Awe. Jacek Filipowski jako konsultant Banku Światowego należał do kluczowych twórców ustalenia wytycznych w sprawie energetyki. Ze strony rządu w Polsce udział mieli między innymi Sławomir Mazurek, Tomasz Chruszczow, Michał Kurtyka, Anna Margis, Jonasz Drabek, Maciej Białek, Andrzej Kaźmierczak, a także zespół Instytutu Ochrony Środowiska z Pawłem Mzykiem i Robertem Jeszke.

Opracowanie wyceniło, że spalanie węgla generuje koszt spalin na poziomie od trzydziestu jeden do czterdziestu miliardów dolarów, co przekłada się na od sześć i cztery do osiem i trzy procenta produktu krajowego brutto. Zdaniem Banku Światowego powiązanie naszej gospodarki z węglem to śmierć czterdziestu czterech i pół tysiąca osób rocznie. Istotniejsze są jednak wstępne wytyczne odnośnie kosztów zanieczyszczenia środowiska, a ściślej mówiąc atmosfery, bo mogą być interpretowane jako docelowa stawka podatku od emisji gazów cieplarnianych. Przy takim ujęciu możliwe jest wysunięcie szacunków, że realny koszt dla Polaków by wyniósł około kilkunastu procent PKB.

Dla analityków punktem odniesienia jest Śląsk i dążenie, aby uległa zmianie sytuacja górników, aby znaleźli pracę poza wydobyciem i nie zostali usunięci na margines. Do tej pory wedle analityków między 1987 a 2016 zapotrzebowanie na energię wzrosło o jedną trzecią, a zarazem wedle Raportu Wydajności IEA za 2017 uniknęliśmy emisji sześciuset milionów ton CO2. W ciągu szesnastu lat Polska zmniejszyła udział węgla na rzecz biomasy, wiatru i gazu ziemnego w generowaniu energii elektrycznej o dwanaście punktów procentowych.

Porównanie naszego stopnia emisji ze światem umiejscawia nas na dwudziestym miejscu ze wszystkich najgorzej trujących państw świata. Między 2021 a 2030 koszt zmian w branży energii został oszacowany na sto dwadzieścia miliardów złotych. Światowe Forum Ekonomiczne wraz z ustaleniami McKinsey & Company wskazało, że przechodzenie na energię odnawialną trwa i Polska zyskała pochwałę za czytelność owego procederu.

Na lata 2018-2030 zaplanowano dla Polski optymalizację w zakresie ciepłownictwa oraz energetyki. Wskutek przyjęcia Paryskiego Porozumienia Klimatycznego Polska zmniejszy emisję CO2 do osiemdziesięciu pięciu milionów ton do 2030 roku. Zależnie od cen dwutlenku węgla na rynkach emisyjnych to oznacza koszt gospodarki wyliczony przez Bank Światowy na od ośmiu do czternastu procent. Zalecany koszt tony dwutlenku węgla wedle obliczeń cytowanej instytucji to trzydzieści siedem dolarów, czyli około stu pięćdziesięciu złotych. Jednak Bank Światowy swe wyliczenia również obejmuje dla wyższej stawki pięćdziesięciu dolarów, co oznacza już około dwustu złotych kosztów.

Do 2030 dokument zakłada wycofanie gospodarki węglowej do udziału na poziomie czterdziestu czterech procent z osiemdziesięciu procent, a także zwiększenie udziału gazu o trzynaście procent. Nie stosowanie się do wytycznych do koszt grzywny na poziomie około stu-stu piętnastu dolarów za tonę ze strony Unii Europejskiej. Efektem praktycznym takich posunięć jest między innymi wycofywanie się ze sprzedaży pieców węglowych z portalu Allegro. Dla ekonomistów Banku Światowego podążanie zieloną ścieżką, czyli stawianiem celów ekologicznych nad istniejące struktury oparte o węgiel, oznacza zwiększenie się liczb miejsc pracy o sto tysięcy. Dla Polaków oznacza nic innego, jak konieczność wymiany pieców węglowych na inne.

Podążanie ścieżką zielonej drogi oznacza zmiany w zasadach związanych z budownictwem, sposobami zatrudniania, czy transportu. Obok tego celem jest wprowadzenia taktyki, abyśmy płacili od razu więcej, a nie odsuwali płatności za spaliny w czasie. „Zrównoważoność” oznacza kontrolę zużycia energii i tym samym konieczność wprowadzania tak zwanych inteligentnych liczników prądu (a pozwalają one między innymi na ustalenie, co robimy w domu z elektrycznością, stąd obawy o prywatność). Obok tego rozwija się w wizji Banku Światowego kwestia „socjalu” dla górnictwa.

Cytowany dokument nie wprowadza żadnych zmian i potwierdza tylko zaistniałe tendencje. Wskazuje jednak, że wbrew niektórym komentarzom Polska w 2020 kontynuuje podążanie zieloną ścieżką odcinania się od węgla. Portal Wysokie Napięcie poinformował piętnastego stycznia 2020, że „w 2019 roku udział węgla w miksie energetycznym Polski spadł do najniższego poziomu w historii”. Koszt produkcji 1 MWh wskutek emisji CO2 wymaga opłacenia przez elektrownie podatku na poziomie stu dwudziestu złotych.

Jacek Skrzypacz