Na początku stycznia tego roku Sąd Okręgowy w Warszawie wydał kuriozalny wyrok, w którym niespełna rok po tragicznej śmierci prezydenta Pawła Adamowicza (choć moim zdaniem facet nie powinien spędzać czasu w trumnie, tylko w więzieniu) stwierdził, że władzom Gdańska, które domagały się przeprosin po materiale opublikowanym ponad trzy lata temu na antenie TVP Info na temat „biednych i pokrzywdzonych uchodźców” owe przeprosiny (i 100 tysięcy zł odszkodowania) się należą. Co samo w sobie jest cyrkiem. Choć z drugiej strony Prawo i Sprawiedliwość najpierw nie przyjęło tamte 7 tysięcy „uchodźców”, a potem nas ubogaciło setkami tysięcy „pracowników”. I to już nie tylko z Ukrainy, ale Nepalu, Filipin, Indii i rozlicznych krain muzułmańskich: Uzbekistanu, Bangladeszu, Somalii, czy Pakistanu. Ostatnio ściąga się bez żadnej kontroli medycznej nawet Murzynów z Demokratycznej Republiki Konga, gdzie HiV ma wskaźniki na poziomie 40 procent. Tak więc trudno tej władzy wierzyć, podobnie jak poprzednikom. Po prostu państwo z dykty. Wygrać pierwsze wybory na haśle „nie wpuścimy”, a potem wpuszczać ile się da. Wygrać potem drugie wybory i przyśpieszyć to wpuszczanie. To po prostu cyrk.

Mimo to całe PO, SLD i młode homo-lewactwo w rodzaju Razem, czy Wiosny uważa, że wpuszczamy za mało i na dodatek tylko tych co coś robią. A powinniśmy wszystkich. Także tych co leżą do góry brzuchem na koszt europejskiego podatnika, a jedyną ich aktywnością jest pójście po flaszkę i zioło oraz pobicie i obrabowanie tubylca i zgwałcenie tubylczyni. W końcu to ich wściekłe prawo do bycia nachodźcą (takim uchodźcą co zapierdziela na piechotę). Taki pogląd podzielała też cała samorządowa wierchuszka Platformy Obywatelskiej. Elita złodziei i popleczników złodziei w składzie Adamowicz, Gronkiewicz-Waltz, Jaśkowiak, Dutkiewicz, Majchrowski, Zdanowska, Truskolaski, Bruski, Żuk, Ferenc, Krzystek i Krupa. To oni stworzyli w czerwcu 2017 roku „Deklarację dwunastu prezydentów dużych polskich miast”, w której stwierdzili, że „Migrację trzeba i należy wspierać”. W normalnym kraju już ponad połowa tego składu składu siedziałaby za przekręty. W Polsce są oni „głosem sumienia” i nic im się nie dzieje, poza Adamowiczem, który najprawdopodobniej w ramach swoich przekrętów mafijnych został odstrzelony „prawicowym ekstremistą” . Więc materiał TVP był jak najbardziej uzasadniony.

A takie kwiatki to z owej deklaracji: Deklarujemy współdziałanie miast poprzez wymianę doświadczeń i dobrych praktyk, w celu zapewnienia wysokiej jakości życia wszystkim mieszkańcom, w duchu solidarności i odpowiedzialności za wspólnotę, którą tworzymy wraz z migrantami.

I dalej - „Migracje to procesy dynamiczne, powszechne i – jak pokazuje historia świata – nieuniknione, a w kontekście sytuacji społeczno-demograficznej naszego kraju – wręcz korzystne. Polskie duże miasta od wielu lat są otwarte na procesy migracyjne i różnorodność mieszkańców. Przyjazna obsługa w urzędach, znalezienie mieszkania, możliwości zatrudnienia, dostęp do edukacji i służby zdrowia, nauka języka i kultury polskiej – to podstawy integracji ludzi o różnym pochodzeniu. W celu przyjaznego przyjęcia imigrantów konieczne jest wspólne działanie organów władzy samorządowej i rządowej, służb publicznych, organizacji pozarządowych, kościołów, uczelni wyższych, instytucji kultury oraz organizacji biznesu i rynku pracy. W naszym wspólnym, szeroko rozumianym interesie jest odpowiedzialne i bezpieczne zarządzanie migracjami na poziomie lokalnym tak, aby tworzyć miasta społecznie spójne, minimalizując zagrożenia związane z gettoizacją, separacją, biedą i wykluczeniem nowych mieszkańców”.

Ten stek bzdur w pełni uzasadnia materiał TVP.„Gazeta Judaszna” dla niepoznaki „Wyborczą” zwana twierdzi, że „Publikacja "strasząca uchodźcami" była częścią nagonki na prezydenta Pawła Adamowicza prowadzonej przez media narodowe przez kilkanaście miesięcy. Pracownicy TVP biegali za nim nawet po ulicach”. Cóż kto sieje wiatr ten zbiera burzę, a „wysoki sund”, czyli Sąd Okręgowy w Warszawie pokazuje, że istotnie nadaje się do zaorania.