W ostatnim okresie przedstawiciele Platformy Obywatelskiej, na czele której w powiecie bielskim stoi Pan Prezydent Jarosław Klimaszewski, domagali się ujawnienia list poparcia dla sędziów wybranych do Krajowej Rady Sądownictwa, przekonując, że jawność i transparentność życia społecznego za takim rozwiązaniem przemawia. Zgodnie z klasyczną definicją klasyka socjologii, niemieckiego naukowca Maxa Webera, samorządowcy są politykami. Obojętnie czy w subiektywnym przekonaniu państwa radnych jest tak, czy inaczej. Projekt uchwały Komisji Skarg, Wniosków i Petycji przedstawiony państwu w druku 379 – w naszym przekonaniu jest niezgody z interesem społecznym, w szczególności interesem mieszkańców Bielska-Białej. (…) Pragnę Państwa poinformować, że projekt uchwały wypracowany przez Komisję Skarg, Wniosków i Petycji oraz nasza petycja zostały przekazane przez prezesa Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin, eurodeputowanego VI kadencji doktora Bogusława Rogalskiego, który jest doradcą frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w Parlamencie Europejskim, do stosownej oceny postawy bielskiego samorządu przez grupę EKR w PE. W tym miejscu chcę podziękować też radnemu Porozumienia Januszowi Buzkowi z klubu radnych PiS za jego postawę w czasie posiedzeń Komisji Skarg Wniosków i Petycji dotyczącą tej petycji oraz głosowanie radnych z klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości przeciwko uznaniu naszej petycji za niezasługującą na uwzględnienie”

– mówił w swoim wystąpieniu rzecznik chadeków Paweł Czyż.

Wnioskodawcy zaapelowali też o to, aby prezydent Jarosław Klimaszewski skłonił radnych ze wspierającego go klubu radnych „Wspólnie dla Bielska-Białej” do odrzucenia uchwały, a tym samym przyjęcia petycji – a zatem udostępniania publicznego nagrań audio z prac komisji Rady Miejskiej w Bielsku-Białej.

Nic nie stoi na przeszkodzie – poza wolą polityczną albo jej brakiem – aby każdy mieszkaniec mógł śledzić posiedzenia komisji bez konieczności udziału w jej pracach. Prace radnych powinny być jawne i transparentne na tyle, aby na przykład każdy bielszczanin mógł znać opinię na przykład w sprawie podwyżki opłat za wywóz odpadów komunalnych czy dajmy na to podwyżki podatku od nieruchomości każdego z radnych biorących udział w pracach nad danymi rozwiązaniami. Indywidualne stanowiska w wielu kwestiach każdego z radnych wydają się być dla mieszkańców istotne z uwagi na ich głos w każdych kolejnych wyborach samorządowych”

– mówił Paweł Czyż.

Po wystąpieniu wnioskodawców głos zabrał w dyskusji przewodniczący Komisji Skarg, Wniosków i Petycji, radny Janusz Buzek przypominając swoje interpelacje w sprawie nagrywania posiedzeń komisji oraz rozwiązań, które funkcjonują w innych samorządach lokalnych, w których bez przeszkód wprowadzono nagrywanie i udostępnianie prac radnych w komisjach. W imieniu radnych Prawa i Sprawiedliwości o poparciu petycji poinformował radny Konrad Łoś. Radna z klubu Niezależnych.BB Małgorzata Zarębska nie zgodziła się z niektórymi argumentami rzecznika prasowego ZChR Pawła Czyża, ale uznała, że można wypracować jakieś rozwiązanie przedstawionej kwestii. W głosowaniu 14 radnych z klubu radnych „Wspólnie dla Bielska-Białej” – wybranych z list Platformy Obywatelskiej, listy Jacka Krywulta oraz 3 secesjonistów z PiS – głosowało za odrzuceniem proponowanego rozwiązania, za jego przyjęciem 10 radnych z PiS i ugrupowania Niezależni.BB byłego polityka Unii Wolności, Janusza Okrzesika.

Powstało zatem pytanie: czy lokalni politycy Platformy Obywatelskiej de facto głosowali przeciwko temu, co publicznie głosi kandydatka PO w nadchodzących wyborach prezydenckich Małgorzata Kidawa-Błońska i przewodniczący Platformy Borys Budka? Postawa bielskich rajców tego ugrupowania całkowicie obnażyła fasadowość narracji głównej partii opozycyjnej – kładąc się przy tym cieniem na wiarygodności jej obietnic wyborczych oraz intencji. Co do ukrycia ma lokalna PO?