Zdaniem prezesa Klubu Jagiellońskiego „najbardziej zagrażają prezydentowi wcale nie kontrkandydaci, ale najtwardsze jądro polityczno-medialnego ekosystemu »dobrej zmiany«. To „przyjaciele" robią dziś wiele, by Andrzej Duda w drugiej turze poległ".

 

Według eksperta to, że mający ogromne poparcie na początku Kampanii Bronisław Komorowski przegrał w 2015 roku, pokazuje, „że nie powinniśmy traktować wyników majowego głosowania za rozstrzygnięte".

 

Prezes Klubu Jagiellońskiego uważa, że „kilka punktów procentowych poparcia dla PiS, które zniknęło w ostatnich dniach przed wyborami parlamentarnymi – to właśnie głosy »chłodnych« sympatyków »dobrej zmiany«, którzy na ostatniej prostej przerzucili głosy na Polskie Stronnictwo Ludowe i Konfederację, mocno artykułujących interes przedsiębiorców. Dlaczego? Bo przestraszyli się efektów obietnicy radykalnego podwyższenia płacy minimalnej". W opinii eksperta przyczyną sukcesów PiS było realizowanie obietnic wyborczych, bo „umożliwiło to, co zwiększenie bazy wyborczej PiS z 5,7 mln wyborców 2015 do ponad 8,05 mln cztery lata później".

 

Dla prezesa Klubu Jagiellońskiego „największym zagrożeniem dla Dudy są dziś działania PiS-owskiego aktywu, medialno-politycznego twardego jądra ekosystemu »dobrej zmiany«. To bracia Karnowscy, Joanna Lichocka, Zbigniew Ziobro i Jacek Kurski mogą odebrać mu szanse na reelekcję. A i sam prezes Kaczyński może prezydentowi bardziej przeszkodzić, niż pomóc". Dzieje się tak, bo „prezydent, inaczej niż ma to miejsce w przypadku partii rządzącej, potrzebuje przekonać do siebie co najmniej połowę wyborców. Tu nie da się wygrać „żelaznym elektoratem", ale trzeba mieć zdolność do pozyskania istotnej części tych, którzy w wyborach parlamentarnych nie zagłosowali na Zjednoczoną Prawicę".

 

Prezes Klubu Jagiellońskiego uważa, że to, co w oczach Jarosława Kaczyńskiego jest zaleta Andrzeja Dudy („zdanie »testu« w tragicznym czasie katastrofy smoleńskiej, kluczową rolę w wojnie o Trybunał Konstytucyjny i... zatrzymanie rzekomego opozycyjnego »zamachu stanu«, który miał mieć miejsce najpewniej pamiętnego grudnia 2016 r., gdy doszło do okupacji sali sejmowej") w oczach elektoratu, który prezydent musi pozyskać, by wygrać wcale taką zaletą nie jest, i nie powinno być podkreślane.

 

Zdaniem prezesa Klubu Jagiellońskiego od Dudy może umiarkowanych wyborców odstraszać to, że

tygodnik braci Karnowskich „Sieci" na swojej okładce podkreśla, że Duda jest w sporze z Sądem Najwyższym, w sytuacji, gdy „co piąty wyborca Zjednoczonej Prawicy uważa, że to Sąd Najwyższy ma rację. Wśród wyborców innych formacji, których pozyskanie jest niezbędne dla sukcesu w drugiej turze, interpretacja „na korzyść" obozu rządzącego właściwie się nie zdarza".

 

Według prezesa Klubu Jagiellońskiego Dudzie może zaszkodzić polityka mediów publicznych. „Wedle różnych badań TVP INFO odrzuca istotna grupa wyborców »dobrej zmiany«, przerzucając się na inne, »wrogie« ponoć kanały informacyjne. Co zaś w programie Ewy Bugały na antenie TVP INFO mówi o prezydencie lider zespołu Bayer Full? Że prezydentowi „miód z ust kapie, on ma pyłek kwiatowy na ustach", co momentalnie staje się przedmiotem żartów i trafia za pośrednictwem Internetu do tych, którzy na co dzień z siermiężną propagandą mediów publicznych nie obcują".

 

Autor tekstu o zagrożeniach dla reelekcji Dudy to Piotr Trudnowski „prezes Klubu Jagiellońskiego, redaktor portalu klubjagiellonski.pl. Ekspert ds. społeczeństwa obywatelskiego. Pracował dla organizacji obywatelskich, instytucji publicznych, biznesu i polityków.

 

Działając w organizacjach pozarządowych współinicjował kilka obywatelskich akcji w zakresie stanowienia prawa m.in. dotyczących ustawy o zbiórkach publicznych, tzw. ustawy o książce czy ustawy o Rzeczniku Małych i Średnich Przedsiębiorców. Autor stanowisk Klubu Jagiellońskiego w konsultacjach publicznych m.in. ustawy o Narodowym Instytucie Wolności-Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego i projekcie ustawy o jawności życia publicznego.

 

W latach 2012-2013 w Ministerstwie Sprawiedliwości uczestniczył w przygotowaniu tzw. ustaw deregulacyjnych oraz w pracach nad reformą procesu stanowienia prawa zwieńczonych projektem „Koncepcji usprawnienia konsultacji publicznych rządowych projektów aktów normatywnych oraz Oceny Skutków Regulacji". W latach 2016-2017 był członkiem Zespołu do spraw Zrównoważonego Rozwoju i Społecznej Odpowiedzialności Przedsiębiorstw przy Ministrze Rozwoju i Finansów Mateuszu Morawieckim.

 

W przeszłości związany z Fundacją Republikańską, redaktor Rzeczy Wspólnych i Nowej Konfederacji. Pomysłodawca inicjatywy Godzina dla Polski. Zaangażowany w szereg działań trzeciego sektora o charakterze parasolowym, m.in. członek Rady Programowej VIII Ogólnopolskiego Forum Inicjatyw Pozarządowych, członek-założyciel Polskiego Towarzystwa Crowdfundingu, członek Rady Programowej 24. Szkoły Liderów Politycznych".

 

Jan Bodakowski