Data nie jest przypadkowa – rozpoczynająca się wiosna przywodzi na myśl budzące się życie. Po drugie, wiąże się ona z istotą zaburzenia, które powoduje Zespół Downa, czyli trisomią 21 chromosomu. Z tego względu w mediach społecznościowych, podobnie jak w ostatnich latach, dużą popularność zyskuje akcja #NieDoPary. Polega ona na założeniu tego dnia dwóch różnych skarpetek i opublikowania zdjęcia z wyżej wymienionym hasztagiem. Co roku 21 marca odbywało się również mnóstwo wydarzeń społecznych, mających promować prawa osób z Zespołem Downa. Tym razem zostały jednak odwołane z powodu panującej epidemii.
Tego typu akcje są ważne i potrzebne, uświadamiają bowiem opinię publiczną, że nie można wykluczać nikogo ze względu na chorobę czy niepełnosprawność. Pomagają tworzyć kulturę opartą na solidarności i respektowaniu prawa do życia. To jednak zdecydowanie za mało, aby zapewnić ochronę osobom nieuleczalnie chorym, które jeszcze się nie urodziły. Do tego potrzebne są konkretne zmiany legislacyjne. Wkrótce w polskim Sejmie ma odbyć się pierwsze czytanie projektu obywatelskiego „Zatrzymaj Aborcję”. Z tej okazji Fundacja Życie i Rodzina podjęła inicjatywę „Zadzwoń do posła”, polegającą na przypomnieniu parlamentarzystom odwołującym się do konserwatywnych wartości o oczekiwaniach, jakie ma wobec nich elektorat.
Z ciekawą inicjatywą wystąpiła też Fundacja Pro-Prawo do Życia. Organizuje ona akcję informacyjną na temat tego jak faktycznie wygląda aborcja w Polsce. Jak podkreślają inicjatorzy projektu, ma mieć on charakter publikacji, z której można będzie dowiedzieć się między innymi: „czym jest aborcja i jakimi sposobami wykonuje się ją w Polsce; jakich sztuczek i rodzajów szantażu emocjonalnego używają lekarze-ginekolodzy aby zachęcić kobiety do aborcji; jak ociepla się wizerunek aborcji i jakich narzędzi propagandowych używa się aby przekonać do niej Polaków; jak bronić się przed manipulacjami aborcjonistów; jak i dlaczego aborcja ściśle powiązana jest z tzw. "edukacją" seksualną oraz do czego w przyszłości doprowadzi aborcyjna mentalność”.


Publikacja ma zawierać również wstrząsające świadectwa polskich kobiet, które uległy propagandzie aborcyjnej i zamordowały swoje dzieci. Jak zaznaczają przedstawiciele Fundacji, może to okazać się najlepszą przestrogą dla innych. Projekt zakłada także umieszczenie relacji byłych lekarzy-aborcjonistów oraz położnych, które asystowały przy aborcjach.
- Co najważniejsze jednak, z naszej broszury każdy dowie się co może zrobić dla ratowania życia dzieci w swoim miejscu zamieszkania. Zaprezentujemy także możliwości bezpłatnej pomocy, jaką można w tym celu otrzymać od naszej Fundacji – piszą inicjatorzy akcji.
Niestety, wzmożonych działań nie brakuje również po stronie zwolenników cywilizacji śmierci. Przemysł aborcyjny wykorzystuje szerzącą się epidemię koronawirusa do zintensyfikowania reklamy pigułek, za pomocą których zabija się nienarodzone dzieci w domach. Od kilku dni na stronach internetowych zarządzanych przez tego typu organizacje trwa wzmożona reklama środków poronnych. Za ich pośrednictwem tabletki można zamówić pocztą. Według aborcjonistów, w okresie kwarantanny widoczne jest zwiększone zapotrzebowanie na aborcyjne pigułki.
Promocja aborcyjnego biznesu zbiera krwawe żniwo. Jak zaznaczają proliferzy, co jakiś czas w Polsce dokonywane są makabryczne odkrycia potwierdzające zbrodniczą działalność producentów pigułek poronnych. Mieszkaniec wsi Mierżączka niedaleko Garwolina znalazł ciało maleńkiego dziecka obok przystanku autobusowego. We wrześniu pracownik wodociągów z Rzeszowa znalazł ciało 18 tygodniowego chłopczyka w jednej z kratek ściekowych. Horror przeżyli również pracownicy oczyszczalni w Nowym Targu. W trakcie pracy odkryli, że zwłoki dziecka zatkały jedno z sit, przez które przepływają ścieki. Ciało maleńkiej dziewczynki odnalazł także pracownik wodociągów z warszawskiej Pragi. Dramat miał miejsce też w Złotowie, gdzie pracownik kanalizacji znalazł ciało dziecka podczas sprzątania.
Dzieci, których ciała znajdywane są w ściekach, to najprawdopodobniej ofiary domowych aborcji pigułkowych. Oficjalnie mówi się o ponad 1000 dzieci mordowanych każdego roku w polskich szpitalach. Ta liczba z pewnością nie odzwierciedla jednak stanu faktycznego, nie uwzględnia bowiem ofiar wyżej wymienionych „domowych” form aborcji.
- To skutek propagandy cywilizacji śmierci, która bez przeszkód i utrudnień roznosi się po Polsce, infekując sumienia kolejnych ludzi. Większość naszych rodaków, nawet jeśli jest przeciwna aborcji, nie zdaje sobie sprawy z rozmiaru tego zjawiska i nie wie jakich metod używają aborcjoniści aby zatruwać sumienia Polaków – piszą przedstawiciele Fundacji Pro-Prawo do Życia.

Powyższe przykłady potwierdzają, że w naszym kraju codziennie toczy się walka pomiędzy cywilizacją życia i cywilizacją śmierci. Środowiska posługujące się hasłami równości same dokonują jawnej dyskryminacji ze względu na wiek człowieka, odmawiając mu prawa do życia w fazie prenatalnej. Dlatego tak ważne jest, aby odważnie promować tradycyjne wartości. Doskonałą okazja ku temu może nadarzyć się 25 marca. W Uroczystość Zwiastowania Najświętszej Maryi Pannie przypada również Dzień Świętości Życia. Oprócz działań w obrębie kultury i prawa, warto pamiętać o wymiarze duchowym i np. podjąć Duchową Adopcję Dziecka Poczętego. Aby to uczynić, nie trzeba iść do kościoła (co może być utrudnione przez epidemię koronawirusa), można podjąć tę inicjatywę również w warunkach domowych. Każdy z nas może na własny sposób zaangażować się w sprawę ochrony życia od poczęcia do naturalnej śmierci, do czego Szanownych Czytelników zachęcam.  

21.03.2020