W chwili pisania tego tekstu nie było jeszcze dokładnych informacji odnośnie ustaleń. Media również donosiły o podobnym spotkaniu przywódców Unii Europejskiej w czwartek, 26 marca 2020. Sprawa zarażeń jest ujmowana z różnych stron. Przykładowo rozwiązanie problemu odpornej na leki bakterii oznacza, że kto upora się z tym kłopotem ten będzie miał wedle szacunków dwa tysiące procent zwrotu poniesionych kosztów. Takie dane stanowią jedną z motywacji do inwestowania pieniędzy w rozwijanie technik leczenia. Problem z koronawirusami sprowadza się do faktu, że przez lata ignorowano je, bo nie powodowały poważniejszych objawów.

Dla wielu komentatorów, takich jak Jim O’Neil, spotkanie państw zrzeszonych w G20 oznacza ustanowienie porozumienia międzynarodowego dającego ogólnoświatową odpowiedź. Już teraz pojawiają się zgrzyty, bo przykładowo prezydent Donald Trump planuje rozliczenie kosztów leczenia koronawirusa za pomocą pieniędzy Chińczyków. Istnieje jednak duża szansa na sukces. W 2009 roku podczas kwietniowego spotkania pod auspicjami premiera Wielkiej Brytanii Gordona Browna ustalano sposoby rozwiązywania kryzysu finansowego.

Zdaniem rządu Donalda Trumpa za pomocą regulacji i działań w Stanach Zjednoczonych koronawirus Conv-2019 zostanie opanowany na Wielkanoc 2020. Za tym jednak idzie reorganizacja całego systemu ekonomicznego kraju. Sprawa ta sięga również Polski. Brytyjskie opracowanie Odporności na antybiotyki (AMR) w 2016 przewidywało już duże koszty gospodarcze w przypadku zakażenia. Nie nastraja optymizmem, że wedle angielskich ustaleń odporność na antybiotyki nastąpi do 2050 roku. Oznacza to istnienie do dziesięciu milionów ofiar rocznie w skali świata. Oznacza to do 2050 straty na poziomie stu trylionów dolarów. Dla zatrzymania tego zjawiska potrzeba środków na poziomie czterdziestu dwóch miliardów dolarów. Na tyle O’Neil wycenia koszty związane z badaniami. Ostrzega, że do tej pory nie podejmuje się zdecydowanych „kroków potrzebnych do zarządzania zagrożeniami biologicznymi”.

Tym samym G20 stanie nie tylko przed kwestią rozwiązania bieżącego kryzysu z koronawirusem, ale także rozwiązania problemu „superbug”. Tak określa się organizm odporny na działanie antybiotyków. Potrzebne są zachęty dla firm farmaceutycznych, aby nie traktowały tego zagadnienia, jako nie wart uwagi ekonomiczny odkurzacz wssysający pieniądze bez końca. Koszt izolacji ludzi w Wielkiej Brytanii na trzy miesiące jest już szacowany na trzydzieści dziewięć miliardów funtów. W skali G20 mowa tutaj o jednym trylionie dolarów. Na tyle są wyliczane obecne koszty ograniczenia zarażeń w ramach pandemii.

Arabia Saudyjskie zapowiedziała, że w czwartek, 26 marca zostanie gospodarzem videokonferencji przywódców G20. Wedle przewidywań redaktora Patricka Wintoura sprowadzi się ono do podjęcia tematu manipulacji gospodarczej rynków. Chodzi o nic innego, jak zaciąganie kredytów. Tak uzyskane fundusze będą przeznaczane na dofinansowanie firm oraz inne, tymczasowe rozwiązania stanowiące poduszki bezpieczeństwa dla krajów. Bank Światowy wraz z Międzynarodowym Funduszem Walutowym zgodzili się odnośnie kwestii zadłużenia dla siedemdziesięciu sześciu najbiedniejszych krajów świata. Organizacja Narodów Zjednoczonych zapowiedziała, że przeznaczy równowartość dziesięciu miliardów złotych na fundusz humanitarny dla wyżej wspomnianych beneficjentów.

Spotkanie obejmie kraje mające łącznie osiemdziesiąt procent światowego PKB, ale nie finanse stanowią najważniejszy problem. W skali świata jest nim kwestia blokowania sprzętu medycznego przed wywozem z kraju. Zapowiedź Donalda Trumpa, że zniesienie ograniczenia ekonomiczne do Wielkanocy oznacza, że Stany Zjednoczone oraz Brazylia stają tutaj w czołówce krajów przekonanych, że obok leczenia ludzi istotne jest zapewnienie bezpieczeństwa gospodarczego. Doradca Davida Camerona, cytowany wyżej Jim O’Neil, sądzi, że za sto miliardów złotych świat opracuje metodę leczenia. Nikt jednak kto przerzuca się sumami nie wskazuje jednego - w jakim czasie i kto je spłaci. 

Jacek Skrzypacz