Kup T-shirt, lub skarpetki

 

Dobrze jest dzisiaj na Che zarobić trochę grosza. Miliony koszulek, kurtek, skarpetek, gitar i papierośnic zdobią wizerunki bohatera rewolucji. Pomaga sprzedawać austriackie narty Fischer model „Rewolucja", sprzęt elektroniczny firmy JVC, t–shirty i jeansy Jest na płycie zespołu Rage Against The Machine i na puszkach angielskiego piwa reklamowanego hasłem „Zabronione w USA. Musi być dobre”!. Piwo zostało wycofane ze sprzedaży gdyż wdowa po „Che” wniosła pozew do sądu. Były też w świątecznej ofercie jednej z amerykańskich sieci handlowych dziecięce śpioszki z jego wizerunkiem. Ostatecznie, po fali protestów firma wycofała produkt i przeprosiła. Nawet w Polsce. „Bądźmy realistami, żądajmy niemożliwego" tak reklamował swoje soki wadowicki Maspe. Firma wycofała z produkcji etykietki po proteście Stowarzyszenia KoLiber, które uważa, że nie wolno promować mordercy. A w koszulce z Che Guevarą chodzi najnowszy lider "Żydokomuny wiecznie żywej", czyli szefuncio partii Razem niejaki Adrian Zandberg.

Przejdź się szlakiem Che

Są też dwa szlaki turystyczne śladami Che – w Boliwii i na Kubie. Szlak Che Guevary na Kubie stworzony został z myślą o osobach, które chcą dowiedzieć się jak najwięcej o heroicznej guerilli. W ramach tej imprezy dostępne są trzy trasy, każda powiązana z jednym z etapów pobytu Che na Kubie: Che Partyzantem - przybycie partyzantów na Kubę na jachcie Granmy; Che Przywódcą - zwycięstwo pod Santa Clara; i wreszcie Che Ministrem - Kubańska Rewolucja. Każda z tras organizowana jest we współpracy z Centrum Badań imienia Ernesta Guevary, pod kierownictwem wdowy po rewolucjoniście, Aleidy March i je­go syna, Camilo Guevary. Środkami transportu do dyspozycji uczestników podczas tej wyprawy są, poza własnymi stopami, konie, muły, ciężarówki albo jeepy. Szlak Che Guevary jest także w Boliwii. Na 800-kilometrowej trasie, powstał szlak turystyczny "Droga Che" finansowany przez Międzyamerykański Bank Rozwoju. Bank udzielił boliwijskim operatorom turystycznym 436 tysięcy dolarów kredytu na budowę pierwszych moteli i schronisk turystycznych na „Drodze Che”. Eksperci banku i przedsiębiorcy branży turystycznej liczą na to, że trasa przyciągnie tysiące osób. „Droga Che”, według projektu boliwijskich operatorów turystycznych, będzie miała „walory sentymentalne dla ludzi o sympatiach lewicowych”. Trzeba będzie ją pokonywać konno, pieszo i samochodami terenowymi chwilami z ekstremalnym ryzykiem, ponieważ górskie tereny Boliwii, przez czterdzieści lat praktycznie się nie zmieniły.

Tak więc możesz przejść się szlakiem mordercy i sadysty. W końcu to prawdziwy idol. Stworzony przez KGB i lewackie "łelity" Zachodu. W następnej części omówimy jego biografię, która nijak się nie ma do stworzonego mitu.