Brak energii elektrycznej czy surowców niezbędnych do jej produkcji spowodowałaby prawdziwy paraliż i niewyobrażalne problemy nie tylko w gospodarce, ale w codziennym życiu Polaków. Aby ustrzec się przed takim scenariuszem kluczowe spółki państwowe muszą być przygotowane na wszystkie scenariusze. Najgorszym z nich jest odizolowanie produkcji energii. Takie rozwiązanie jest także brane pod uwagę. - Elektrownie są przygotowane na ewentualność całkowitego zamknięcia dostępu do instalacji w przypadku podjęcia decyzji o izolowanej produkcji energii elektrycznej. W takim przypadku pracownicy, których obecność jest krytyczna dla ciągłości działania elektrowni, pełnią obowiązki bez opuszczania terenu zakładu. Decyzje w tej sprawie są ostatnim z etapów zabezpieczających przed koronawirusem i będą podejmowane wraz z rozwojem sytuacji epidemicznej w kraju oraz zaleceniami Rządu – tłumaczy Berenika Ratajczak z biura prasowego grupy Enea.

Choć taka sytuacja wydaje się być ostatecznością to musi być brana pod uwagę. Nie może zdarzyć się, że coś zaskoczy strategiczną gałęź przemysłu. Dlatego obok Enei na taki scenariusz przygotowują się także przedstawiciele innych spółek energetycznych. - Na wypadek znaczącego wzrostu zachorowań przewidziane są działania, które uniezależnią strategiczne obiekty od otaczającego środowiska pandemii, każdy wariant jest brany pod uwagę, kluczowym celem nadrzędnym jest zachowanie ciągłości działania spółek posiadających infrastrukturę krytyczną – informuje Energa.

Trzeba być więc przygotowanym na wszystko. Na wypadek konieczności skoszarowania pracowników w zakładach przygotowała się już grupa Tauron. - Zgromadziliśmy zapasy paliw umożliwiające nieprzerwaną pracę jednostek przez około sto dni. Tauron Wytwarzanie zamówił też siedem tysięcy całodziennych racji żywnościowych. Jest to jedno z działań prewencyjnych, na wypadek potencjalnej sytuacji kryzysowej w strategicznym dla bezpieczeństwa kraju segmencie wytwarzania energii – wyjaśnił rzecznik grupy Łukasz Zimnoch.

PGE informuje, że miało już okazję sprawdzić taki tryb pracy na własnej skórze.
- Przygotowujemy scenariusze oraz plany zapewniające możliwość funkcjonowania Grupy oraz jej aktywów produkcyjnych. Dotyczy to również scenariusza pracy w skoszarowaniu, który był już wielokrotnie testowany m.in. w elektrowniach Grupy PGE w czasach bardzo ostrych zim, kiedy pracownicy mieli utrudniony dojazd do pracy. Obecnie w poszczególnych lokalizacjach zostały zgromadzone odpowiednie zasoby, niezbędne do takiego prowadzenia działalności, tam gdzie to możliwe zapewniono funkcjonowanie zakładowych punktów gastronomicznych oraz rozpoznano wszystkie aspekty, jakie wiążą się z takim trybem pracy – powiedziała Agnieszka Pawelska z biura prasowego PGE.

Przygotowania na każdą ewentualność nie dotyczą tylko elektrowni. Z takim rozwiązaniem muszą liczyć się także kopalnie. Na obecnym etapie rozwoju epidemii kluczowym działaniem jest prewencja. – Do najważniejszych rozwiązań należy ograniczenie skupisk ludzi pracujących po ziemią – poinformował prezes spółki Bogdanka SA do której należy jedna z największych kopalni węgla kamiennego.

Celem działania rządu jest nie tylko ochrona strategicznych gałęzi gospodarki, ale także zapewnienie ciągłości działania firm z innych branż. –- Nie możemy dopuścić do nakręcenia spirali zwolnień. Dlatego udzielimy wsparcia finansowego dla firm skonstruowanego w taki sposób, że by opłacało się utrzymać pracowników - powiedział premier Mateusz Morawiecki.

Aby zrealizować te założenia rząd przygotował tak zwaną „tarczę antykryzysową” na którą składa się pakiet rozwiązań mających między innymi ustabilizować polską gospodarkę.
– Wirus uderzył nie tylko w nasze zdrowie, lecz właśnie w gospodarkę. Celem tarczy antykryzysowej jest pomoc dla polskich firm, by mogły przetrwać ten najtrudniejszy czas – podkreśla Mateusz Morawiecki. Wartość wsparcia oferowanego w ramach tego rozwiązania rządzący szacują na 212 miliardów złotych.

Damian Zakrzewski

Źródło: bankier.pl