"Chociaż były powody dla tego, co zrobiłem, nie stanowią one żadnego usprawiedliwienia i nie były to uzasadnione powody przebywania poza domem. Choć ja i moja rodzina cały czas stosowaliśmy się do zaleceń dotyczących dystansu społecznego, zdaję sobie sprawę, że nie stosowałem się do wytycznych, których udzielam innym, i naprawdę za to przepraszam"

Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/raporty/raport-koronawirus-chiny/aktualnosci/news-koronawirus-w-w-brytanii-naczelna-lekarz-szkocji-zlamala-zak,nId,4423149#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Calderwood "Chociaż były powody dla tego, co zrobiłem, nie stanowią one żadnego usprawiedliwienia i nie były to uzasadnione powody przebywania poza domem. Choć ja i moja rodzina cały czas stosowaliśmy się do zaleceń dotyczących dystansu społecznego, zdaję sobie sprawę, że nie stosowałem się do wytycznych, których udzielam innym, i naprawdę za to przepraszam".

Oznajmiła też, że nie poda się do dymisji. Pozostaje nam jedynie powtórzyć: "Lekarzu, ulecz samego siebie".