Bill Gates zwrócił uwagę na to, że przygotowanie skutecznej szczepionki to wielofazowy proces, który trwa zwykle około pięciu lat. We wpisie na swoim blogu wyliczał etapy powstawania szczepionki: przygotowanie próbnej szczepionki i testowanie jej bezpieczeństwa na zwierzętach i niewielkiej liczbie ludzi, następnie testowanie jej bezpieczeństwa i skuteczności na kolejno średniej i dużej liczbie osób, a po pozytywnych przejściu tych faz uzyskanie zgód regulatorów na wprowadzenie szczepionki.
 
- Wiele próbek szczepionek okaże się nieskutecznych, bo nie wywołają w organizmie odpowiedniej reakcji odpornościowej. Naukowcy dowiedzą się o tym w ciągu trzech miesięcy testów na ludziach, obserwując to, jak wytwarzane są przeciwciała. Szczególnie istotne jest to, jak szczepionka będzie chronić starsze osoby, których systemy odpornościowe nie reagują tak dobrze na szczepionki - napisał Gates.
 
Miliarder podkreślił także, że bardzo ważne są kwestie bezpieczeństwa. Jest to dla niego ważne z tego względu, że gdyby pojawiły się efekty uboczne szczepień, część osób zniechęciłaby się do szczepień w ogóle. Aby uniknąć takiej sytuacji zdaniem Billa Gatesa organizacje z całego świata powinny współpracować.
Gates wspiera działającą od pięciu lat Koalicji na rzecz Innowacji i Przygotowania do Epidemii (CEPI). Organizacja ta zajmuje się przygotowywaniem nowych modelów powstawania szczepionek. Te nad którymi pracują mają opierać się na tak zwanym RNA szczepionek. Polega to na tym, że w odróżnieniu od tradycyjnej szczepionki, która wprowadzała do organizmu niewielką ilość wirusa, aby ciało się na niego uodporniło nowy model nie będzie tego potrzebował. Zamiast wirusa do organizmu wprowadzone zostanie kod genetyczny potrzebny organizmowi do wytworzenia przeciwciał.
 
- Trzy firmy pracują zgodnie z tym modelem. Jako pierwsza testowana na ludziach jest szczepionka z Moderny, jej testy bezpieczeństwa zaczęły się w marcu. Ponadto przynajmniej pięć czołowych projektów, opartych na innych modelach, wygląda obiecująco. CEPI i nasza fundacja będą obserwowały takie projekty na całym świecie i tym dobrze rokującym zapewniały zasoby. Kiedy szczepionka będzie gotowa, Globalny Sojusz na rzecz Szczepionek i Szczepień GAVI zapewni, że będzie dostępna nawet w krajach o niskim poziomie gospodarczym – twierdzi miliarder.
 
Czas powstania szczepionki założyciel Microsoftu zapowiedział za 18 miesięcy. -  Mimo że może to stać się już za 9 miesięcy albo bliżej dwóch lat. Kluczowy jest czas trwania trzeciego etapu przygotowań, w którym konieczne są całkowite bezpieczeństwo i skuteczność szczepionki - stwierdził.
 
Jak ocenia Bill Gates na świecie potrzebne może być 7 miliardów dawek, a w przypadku kiedy potrzebne będzie podwójne szczepienie 14 miliardów dawek. Żeby sprostać takiemu zapotrzebowaniu do produkcji będzie musiało zostać zaangażowanych wiele firm. Zdaniem miliardera w pierwszej kolejności szczepionki powinny trafić do krajów zaangażowanych w ich powstanie. - Kraje, które zapewniają finansowanie prac nad szczepionkami, te w których są one testowane i te najmocniej dotknięte pandemią powinny mieć pierwszeństwo – powiedział.
 
250 milionów dolarów, które Gates przekazał na walkę z koronawirusem mają zostać przeznaczone głównie na stworzenie szczepionki przeciwko Covid-19, a także na wsparcie walki z pandemią w ubogich krajach Azji i Afryki. Gates skrytykował także decyzję Donalda Trumpa o wycofaniu się USA z opłacania składek na rzecz WHO. Gates zaznaczył, że decyzja prezydenta USA jest groźna dla świata. Stwierdził, że szczególnie w obecnej sytuacji WHO jest organizacją potrzebną światu i nic nie może jej zastąpić w skutecznym powstrzymaniu pandemii koronawirusa.
 
W niektórych środowiskach działa Billa Gatesa nie budzą ufności. Po tym jak na jaw wyszło finansowanie przez niego wieloma milionami dolarów kilku organizacji aborcyjnych, uczciwość jego zamiarów co do ratowania ludzkości niektórzy poddają w wątpliwość. Dodatkowo brak zaufania wobec jego zamiarów budzi chęć ograniczenia przez Gatesa liczby ludzi. Podczas konferencji poświęconej nowym technologiom w 2010 r. w Long Beach w Kalifornii szef Microsoftu mówił na temat globalnego ocieplenia, stwierdzając, że emisja dwutlenku węgla musi być zredukowana do zera do roku 2050. Gates powiedział, że każda osoba na naszej planecie produkuje średnio około pięciu ton dwutlenku węgla rocznie. Stwierdził, że obecnie jest około 6,8 mld ludzi na Ziemi, ale liczbę tę można ograniczyć od 10 do 15 proc., stosując przymusowe szczepienia i ulepszając system opieki „reprodukcyjnej”.
 
DZ
Źródło: wirtualnemedia.pl; pch24.pl