Związki religijne zwróciły uwagę, że w mniejszych świątyniach może obecnie przebywać mniej osób, niż przed zmianami.
– Jedną z możliwości jest rozróżnienie dopuszczalnej liczby osób ze względu na powierzchnię, podobnie jak w przypadku sklepów np. w pomieszczeniach kultu religijnego o powierzchni do 100 m2 – 1 osoba na 6 m2, a na większych powierzchniach 1 osoba na 9 m2 – proponują.
Autorzy listu podziękowali też rządowi za poprzednie poluzowanie restrykcji. Chodzi o zwiększenie możliwej liczby osób uczestniczących w obrzędach religijnych, które obowiązuje od 20 kwietnia. W obiektach kultu dopuszczalna liczba osób to obecnie jedna na 15 m kw. Wcześniej mogło to być jedynie pięć osób, nie licząc sprawujących obrzędy.


– Dla ludzi wierzących ważną rolę odgrywa modlitwa i możliwość spotykania się razem jako wspólnota, nawet, jeśli jest to spotkanie w ograniczonym gronie. Wiemy, że o tym nie trzeba przekonywać Pana Premiera. Jesteśmy wdzięczni za wprowadzenie od 20 kwietnia br. zmian umożliwiających spotykanie się większej liczby wiernych w dużych pomieszczeniach sakralnych – czytamy w oświadczeniu.


List podpisali: bp Jerzy Samiec, prezes Polskiej Rady Ekumenicznej, biskup Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP; abp Stanisław Gądecki, metropolita Poznański, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski; Tomasz Miśkiewicz, mufti Rzeczypospolitej Polskiej, przewodniczący Najwyższego Kolegium Muzułmańskiego i Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP.
W skład Polskiej Rady Ekumenicznej wchodzi 7 organizacji: Kościół Chrześcijan Baptystów, Kościół Ewangelicko-Augsburski, Kościół Ewangelicko-Metodystyczny, Kościół Ewangelicko-Reformowany, Kościół Polskokatolicki, Kościół Starokatolicki Mariawitów, Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny.


O większą konsekwencję w działaniach rządu mających na celu poluzowanie dotychczasowych obostrzeń apelują konserwatywni publicyści. Należy do nich m.in. redaktor naczelna portalu wPolityce.pl Marzena Nykiel.


- Dzieci wracają do żłobków i przedszkoli, zostają otwarte galerie handlowe, hotele i miejsca noclegowe, można pójść do muzeum, galerii, wypożyczyć książkę z biblioteki, nawet zażyć rehabilitacji. I tylko kwestia ograniczeń wiernych w kościołach pozostaje niezmienna. Pomimo licznych próśb i apeli – podkreśla publicystka. Jak dodaje, „nowa normalność zupełnie nie uwzględnia potrzeb ludzi wierzących i sytuacji Kościoła”, co jest niepokojącym faktem.


Marzena Nykiel zwraca również uwagę, że katolicy musieli podporządkować się radykalnym restrykcjom w trakcie Wielkiego Tygodnia i Świąt Zmartwychwstania Pańskiego, a więc najważniejszego czasu w roku liturgicznym. Przypomina też o niewysłuchanej prośbie przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abpa Gądeckiego, który po Wielkanocy zwrócił się do premiera Morawieckiego z apelem o złagodzenie limitu wiernych w kościołach do jednej osoby na 9 m kw. Słowa hierarchy poparła wówczas grupa polityków Prawa i Sprawiedliwości, ale to również nie pomogło.


- Jako posłowie na Sejm Rzeczypospolitej, reprezentanci obywateli i wyborców z naszych okręgów dołączamy się do apelu przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanisława Gądeckiego o bardziej spójne, proporcjonalne i sprawiedliwe kryterium ograniczania dopuszczalnej liczby wiernych w kościołach – napisali parlamentarzyści PiS.


W środę premier Mateusz Morawiecki ogłosił drugi etap luzowania obostrzeń wprowadzonych wcześniej w związku z epidemią koronawirusa. Od 4 maja zostaną otwarte sklepy w galeriach handlowych, z zachowaniem reżimu sanitarnego. Tego samego dnia może być wznowiona działalność hoteli i obiektów z miejscami noclegowymi. Przywrócone zostaną świadczenia opieki zdrowotnej dotyczące rehabilitacji leczniczej. Od 4 maja mogą być również otwarte biblioteki, muzeów i galerii sztuki. Z kolei dwa dni później ma nastąpić otwarcie żłobków i przedszkoli.

PZ
Źródło: medianarodowe.pl, wPolityce.pl