Analizy Uniwersytetu Stanforda dokonane przez Renee Di Resta oraz Isabellę Garcia-Camargo ukazują inne spojrzenie na rzeczywistość. Dalej w nim brakuje jednoznacznego odwołania się do prawa naturalnego jako wyróżnika. Ten detal oznacza nic innego, że nie ma jednego punktu odniesienia do oceny świata. Zarazem pojawia się krytyka „pseudonauki” oraz „rządowych teorii konspiracyjnych rozpowszechniających się w mediach społecznościowych”.

Di Resta zwraca uwagę, że, jak to sama określa, w niszowych społecznościach pojawia się kwestia odmiennych od przyjętych wizji świata. Nie ma w tym nic innego, bo każda grupa ludzi jednoczy się wokół tego, jak postrzega otoczenie. Problem widzi jednak w odrzucaniu tego, co już zostało ustalone odgórnie. Wskazuje tutaj na przykład nagranie video „Plandemic”. Cytowane nagranie zaprezentowało kilka wątków jakie zostały komentowane i odrzucane w różnych środowiskach. Nagranie zawierało między innymi informacje o modyfikacji koronawirusa Covid-2019. Obok tego pojawiły się doniesienia, że koronawirus Covid-2019 jest z nami od dekady. Inne informacje mówiły o możliwości wpływu szczepionek na grypę na rozwój Covid, leczenia hydroksychlochiną, czy że noszenie masek powoduje aktywacje w ludziach wirusa.

Przyjrzenie się na to, co krytykuję Stanford wymaga osobnych analiz. Na łamach Radia Maryja redaktor Witold Gadowski wskazał potencjalne wątki oraz niepewności w  zakresie koronawirusa. Znamienne jest, że analiza sieci sprowadza się nie do tego kto ma rację, ale do ukazania, iż ktoś puścił w sieci odmienne zdanie na ten temat. Wolność wypowiedzi zakłada, że ktoś również posiada prawo do mówienia bzdur i kłamstw. Odpowiedzialność odbiorcy sprowadza się tutaj do ustalenia faktów i samodzielnego wyciągania wniosków bez sięgania po gotowe klisze i matryce myślenia. Dzięki temu pomimo sięgania po różne, również sprzeczne źródła proces samodzielnego myślenia chroni jednostkę i pozwala na decydowanie zgodne z tym, co pewne, a nie tym co domniemane.

Nagranie „Plandemic” pojawiło się jako zapowiedź 4 maja 2020. Od tego czasu naukowcy analizowali, jak zmienia się odbiór oraz wiedza. Ich zdaniem skutkiem pojawienia się wypowiedzi przeciwnych szczepionkom, czy promującym naturalnego sposoby (przy czym pod tą nazwą obok na przykład uznanego przez naukę ziołolecznictwa są na przykład techniki New Age takie jak akupunktura, czy kontrolowanie przepływu mocy w człowieku z medycyny chińskiej) od piętnastego kwietnia 2020 budowały grunt dla zyskanie przez „Plandemic” popularności.

Wedle analiz doniesienia z nagrania ze społeczności haktywistów, inaczej sieciowych komunistów, określanych jako QAnon przesunęły się one do innych odbiorców wśród zwolenników Donalda Trumpa oraz konserwatystów. Informacja ta wskazuje, że istnieje przepływ ze źródeł marksistowskich na szeroko rozumianą prawicę i nie zawsze jest to przekaz rzetelny. Jednocześnie łączenie zwolenników ze środowiskiem QAnon jest wskazywaniem, że odbiorcy Donalda Trumpa popierają organizacje w swej istocie marksistowskie.

Analizowanie treści nagrania zawiera wiele możliwości dla interpretacji. Istotne jest zwrócenie uwagi w jaki sposób nastąpiła agregacja treści oraz jej dalsze przekazanie dalej. Między piątym a siódmym maja 2020 pojawiło się ono w sieci jako treść „podaj dalej” (viral). Dzięki informacjom na łamach Buzzfeed oraz The New York Times, a także przez sieciowych medyków (osoby komentujące kwestie zarezerwowane dla lekarzy, ale niekoniecznie posiadające ku temu kwalifikacje) takie jak Doctor Mike, ZDoggMD trafiły na czołówkę dziesięciu najbardziej angażujących treści na Instagram oraz Facebook. Za całym nagraniem stał Judy Mikovits, odpowiednik polskiego Jerzego Zięby. Dla jednych głosicielka prawdy o medycynie, a dla innych oszust.

Związany z Science Martin Enserink i Jon Cohen podważyli wiarygodności byłej badaczki. Co jednak znamienne w całej tej historii, że „Plandemic” zarzucał, że na świecie są działania w kierunku szczepień, a epidemia jest do przesady rozdmuchana. O ile do wyciągnięcia wniosków ciągle brakuje jednoznacznych danych o tyle daje do myślenia, że przepływ informacji w sieci jest analizowany. Dzięki badaniom kto i jak oddziałuje na resztę społeczeństwa rodzi się możliwość usuwania treści spoza dozwolonego klucza.

Jacek Skrzypacz