Wykorzystanie komputerów wchodzi dziś w nową fazę. Zdaniem Li Ang Zhjanga, Jai Xiu, Dary Gold, Jeffa Hagena i Ajay Kochhara uczenie się maszyn dziś wkracza do lotnictwa. Za tym idzie nic innego, jak dominacja. Ostatnie działania Google w zakresie pokazów odnośnie gry komputerowej Quake ukazały jaki znajduje się tutaj potejncjał. Ma on znaczenie nie tylko dla teoretyków wojskowości, ale praktyków zastosowania sztucznej inteligencji. Dla armii wprowadzanie tego systemu oznacza czerpanie z doświadczeń innych, przekształcenie rozumienia czym jest planowanie. Chodzi bowiem o nic innego, jak określenie, czy dana misja jest możliwa. Nastąpił w tym zakresie niebywały postęp. Wiktor Suworow pokazał, że w ramach GRU odbywały się komputerowe symulacje walki sowietów z Finami. Wedle komputera obrona w takich warunkach (niska temperatura) nie była możliwa.

Dziś siły powietrzne Stanów Zjednoczonych rozpoczynają modyfikację CONOP, czyli koncepcji operacji. Obecnie sztuczna inteligencja stanowi element eksperymenty, ale on prowadzi do zmieszenia znaczenia ludzi w procesie decydowania kto i co zaatakuje. Już teraz za pomocą AFSIM, czyli zaawansowanego szkieletu dla modelowania, integracji, a także symulacji bada się, jak zmienia się sytuacja na polu bitwy zanim do niej dojdzie. Korzysta on z uczenia maszynowego w zakresie metod sztucznej inteligencji GAN, PPO, A3C, czy Q-learning. Generowanie sieci przeciwieństw (GAN) nie są czymś przeznaczonym tylko dla armii, bo szeroko pojęta nauka danych korzysta z nich w szeregu projektów naukowych.

Na obecnym poziomie trwają posunięcia w zakresie uproszczenia całego procesu. Chodzi o utworzenie modeli dwuwymiarowych w celu przyśpieszenia nauki w ramach symulacji. Optymalizacja zasad zbliżenia (PPO) odnajduje się w tym systemie i wszystko wskazuje, że ona będzie stosowana w najbliższej przyszłości. Znaczenie dla sił powietrznych ma między innymi rozwój kart graficznych. Dziś jeden układ tego rodzaju nie tylko służy do wyświetlania obrazu, ale w swojej budowie zawiera nawet kilka tysięcy „procesorów”. One zaś odpowiadają za przetwarzanie matematyczne informacji o starciach.

Badania Golda wskazują, że zastosowanie sztucznej inteligencji w ramach planowania pozwala już teraz na optymalizację tras lotów. Już teraz wskazuje, że przy zastosowaniu ich na odpowiednią skalę niosą one duże możliwości dla poprawy wydajności. Obecnie AFSIM, czyli obecna implementacja sztucznej inteligencji dla lotnictwa koncentruje się na planach operacji, a nie na korygowaniu ich w czasie rzeczywistym. Pojawienie się komputera kwantowego w najbliższych latach zniesie bariery w tym zakresie.

Obecnie działania koncentrują się na maszynach bezzałogowych i tworzeniu z nich rojów. Obok typowej broni, jak rakiety, czy bomby, koncepcja zakłada wojnę elektroniczną. Swego czasu Adam Frisk na łamach Global News wskazał, że Google w ramach projektu Maven rozwija rozwiązania dla Pentagonu. Na łamach Federal News Network Jory Heckman już w 2018 wskazał, że USA włącza sztuczną inteligencję do armii jako element zastosowania nowoczesnych technologii. Biuro naukowe sił powietrznych Stanów Zjednoczonych w 2015 wskazało, że rozwijanie planowanie za pomocą komputerów stanowi priorytet dla lotnictwa USA. Dwa miliardy dolarów zainwestowane trzy lata później w sztuczną inteligencję w ramach DARPA tylko pokazało, że rząd traktuje te pomysły na poważnie.

Pokonanie obrony przeciwlotniczej przeciwnika (SEAD) za pomocą bombowców B-2, jak to ukazał redaktor Scott Canon stanowi zaangażowanie dziesiątków ludzi oraz dni do zaplanowania. Skrócenie tego czasu wydatnie zwiększa potencjał. Wojna robotów rozpoczyna się dziś na etapie planowania, bo od niego zależy sukces operacji. Skierowanie samodzielnych maszyn na wojnę stanowi pieśń przyszłości. Maszyny pozwalają na między innymi uwzględnianie systemów zagłuszania podczas użycia rakiet (ujęcie jednowymiarowe zasięgu pociski i sygnału), a także ich rozszerzenie (wysokość, położenie w ujęciu dwuwymiarowym). Jest kwestią czasu kiedy inne państwa, w tym Chiny, wdrążą podobne rozwiązania ze względu na ich skuteczność.


Jacek Skrzypacz