Oto co mówi bp Długosz: "Obecnie dwaj przedstawiciele naszej władzy wybranej przez większość Polaków, uobecniają charyzmat dwóch ewangelistów, piszących słowami i czynami ewangelię Twojego Syna. Ewangelista Mateusz - premier Morawiecki - pochyla się nad egzystencją naszego narodu, by żyło się lepiej. Z kolei ewangelista Łukasz- profesor Szumowski - jest przedłużeniem czynów Jezusa, troszcząc się o nasze życie i zdrowie. Dziękujemy Boża Matko za ich posługę".

 

Apel Jasnogórski to nie wiec polityczny.

 

Nie twierdzę jednak, że duchownym nie może w jego ramach odnieść się do kwestii moralnych związanych z polityka, a zatem np. powiedzieć, że jeden kandydat na prezydenta jest za aborcją, a drugi jest przeciw, a trzeci twierdzi, że jest przeciw, ale wie, że nie będzie tego musiał pokazać, bo jego formacja polityczna nie dopuści do głosowania nad ustawą w tej sprawie. Gdy duchowny to powie może (a w zasadzie powinien) powiedzieć, że katolikom nie wolno głosować na pierwszego i trzeciego kandydata (myślę o Dudzie, żeby nie było wątpliwości).

 

Co jednak robi bp Długosz. Można powiedzieć bez przesady, że bluźni przyrównując dwóch polityków do dwóch wielkich świętych. Bluźni, bo ci politycy więcej mają wspólnego z kielnią niż z krzyżem i obaj zrobili wiele, by, wbrew logice i w sposób niezgodny z zasadami ochrony epidemiologicznej, przez dwa miesiące jak najmniej katolików miało dostęp do Mszy Św. i sakramentów. To ci politycy doprowadzili do tego, że kapłani, którzy otwierali kościoły przed wiernymi (nawet kilkoma) byli karani monstrualnymi karami pieniężnymi.

 

O Morawieckim, kabale, Chabad Lubawicz i masonerii (jego związkach, żeby było jasne) pisałem dużo w swoich książkach. O Szumowskim, człowieku Gowina napisałem odrobinę, ale niedługo napiszę więcej. Obaj świetnie pasują do książek o masonerii.

Bp Długosz znany jest z tego, że tańczy (nawet w kościołach, nawet na Jasnej Górze – patrz choćby: https://www.youtube.com/watch?v=rOxNOK4uQQo ), co gorszy wielu katolików.

Zapewne za ten taniec postanowieniem prezydenta RP Andrzeja Dudy z 2 czerwca 2016 został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Bp Długosz nie jest konsekwentny. W "Gościu Niedzielnym" czytamy: "Piąte przykazanie: Nie zabijaj! - obowiązuje nas w całej rozciągłości, bez względu na to, jakie są ustawy naszego Sejmu – powiedział KAI bp Antoni Długosz komentując fakt, że w Polsce wzrasta ilość aborcji dzieci zagrożonych niepełnosprawnością lub nieuleczalna chorobą".

A oto fragment innego materiału dotyczącego projektu ustawy "zaostrzającego przepisy aborcyjne": To jest projekt obywatelski, resort zdrowia nie ma w tej sprawie stanowiska. Ja też nie mam opinii - mówi w Radiu ZET Łukasz Szumowski, pytany o ustawę zaostrzającej przepisy aborcyjne, którym w poniedziałek zajmie się Sejm.
W rozmowie z Joanną Komolką Szumowski przyznał, że wyda swoją opinię, gdy posłowie zajmą się tym projektem i zapytają go o zdanie. - Nie wiem, jak będzie ten projekt wyglądał po pracach Sejmu. Nie chcę się odnosić politycznie - podkreślał, dodając jednak, że to temat delikatny, który wiąże się z tragediami wielu ludzi i powinni o nim dyskutować ludzie, którzy się tym zajmują. To wszystko zależy od szczegółów, bo przypadki eugeniczne to nazwa pojemna. (...) Dodał przy tym, że jest to ogromne pole do rozmów z Polakami, bo ludzie nie wiedzą o wielu rzeczach. - Chciałbym, żeby Polacy włączyli się w tę dyskusję i mówili, czego chcą - mówił.

Każdy widzi, że Szumowski jest tu jak piskorz i stara się nie powiedzieć nic (albo jak kto woli braciom od kielni powiedzieć wszystko).
To co jest ważne: to, że aborcja jest zbrodnią czy to np. Co ludzie powiedzą?

 

Bp Długosz tańczy teraz na linie.

 

Na linie tańczą cyrkowcy.

 

Szkoda tylko, że przy okazji cyrk robi się z Jasnej Góry.

 

Stanisław Krajski