To kolejny ewenement tej kampanii serwowany przez obóz opozycji. Trzaskowski zignorował ludzi, a wśród nich swoich wyborców, którzy przyszli i przyjechali do Końskich. Pytania z różnych dziedzin były zadawane przez zwykłych obywateli. W tym samym czasie Rafał Trzaskowski odpowiadał na pytania zaproszonych dziennikarzy. I nawet w swoim gronie kręcił i udzielał zaskakujących odpowiedzi. Dowiedzieliśmy się, że w sprawie zwrotu żydowskiego mienia bezspadkowego nie ma żadnego pomysłu, tak samo jak w wypadku wypowiedzenia konwencji stambulskiej. Za to w sposób zdecydowany wystąpił przeciwko mowie nienawiści i związanej z nią fali hejtu, która przetacza się przez internet. Kto to mówi? A kogo zatrudnia w ratuszu, jak nie twórcę najbardziej hejtowego  „SokuzBuraka”. Zadziwiająca była odpowiedź na powiązanie ratusza z Jolantą Lange, która jako TW była umoczona w zabójstwo ks. Blachnickiego. Dowiedzieliśmy się, że Trzaskowski nikomu nie grzebie w życiorysach. Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby prezydent Polski Rafał Trzaskowski wręczał odznaczenia, kto by się mógł znaleźć w szeregach odznaczonych.

Pamiętamy dobrze wystąpienia sprzed lat mentora Trzaskowskiego Donalda Tuska. Cynicznie wzywał do pojednania, swoje expose sejmowe otoczył falą wszechogarniającej miłości. Teraz podobnie jest z jego uczniem. Jego gorący zwolennicy nie przebierają w słowach. Prym w tym od długiego czasu wiedzie pisarka Maria Nurowska, której wpis o ordynarnych ryjach i mordach PiS-owskich przeszedł już do historii. Teraz zestawia zło jakie, jej zdaniem, uosabia Andrzej Duda z dobrem Rafała Trzaskowskiego, nazywając go naszym dobrem narodowym.

Inne nasze dobro narodowe Jerzy Owsiak w swoich wypowiedziach zachowuje się tak, jakby miał zatkane uszy i słyszał tylko to, co chce. „Dziękuję, że był Pan z nami podczas tej srogiej i chaotycznej drogi do wyborów. Dzięki za furę uśmiechu i dobrych oraz kulturalnych słów(…) Dzięki, że w tak krótkiej kampanii wyborczej nie próbował Pan przebrać swoich kontrkandydatów w demony i dzikie stwory, dziękuję, dziękuję, że mogłem ja i miliony Polaków zobaczyć pańskich bliskich, z którymi Pan tak jak miliony Polaków, tworzy swoją codzienność dla mnie w normalny i bliski mojemu sercu sposób!”

Nie mogło zabraknąć komentarza innej pisarki Manueli Gretkowskiej, która w podłym nastroju czeka na wynik wyborów.  „Czuję się, jakbym czekała na wynik biopsji, a nie drugiej tury prezydenckich wyborów. Czy złośliwy, czy nie... Raz nadzieja, raz mdli w przeczuciu, że jednak będzie źle. Druga tura to walka na śmieć i życie demokracji.(...) Lud nadwiślański nie zmienił się od 200 lat. Zastygł w g*wnie jak w bursztynie. Zryw powstańczy o wolność dobije swoimi glosami. Może butów nie ściągnie zabitym, ale ograbi z nadziei".

Wśród politycznych celebrytów nie może zabraknąć głosu Lecha Wałęsy. „Jak żyję przez 77 lat, to takich demagogów, populistów i kłamców nie mieliśmy, nawet w czasach komunizmu. Te rządy stanowią niebezpieczeństwo dla Polski, Europy i świata”.

Popisał się swoim wpisem Zbigniew Boniek były piłkarz i prezes PZPN „Prezydent Polski dzisiaj może być wybrany głosami ludzi środowiska wiejskiego, głosami emerytów i ludzi z podstawowym wykształceniem. To chyba trochę dziwne w tak pięknym i rozwijającym się kraju jak nasza Polska”. W tym duchu wtóruje mu Marek Migalski „Miażdżąca przewaga PAD wśród: mieszkańców wsi, osób z wykształceniem podstawowym, ludzi starszych. Zapewne także wśród wierzących, przejawiających postawy ksenofobiczne, bojących się świata. Oni dostrzegli w nim wymarzonego prezydenta ich Polski. Bardzo dobry wybór”.

Od pisarza Ziemowita Szczerka dowiedzieliśmy się, że „w Polsce zwycięża pacynka człowieka”, a poeta Marcin Zegadło stwierdza, że część polskich obywateli „tęskni za Polską, w której goni się Żyda i pedała” i dodaje: „porządni i odpowiedzialni ludzie powinni teraz, niezależnie od tego, czy są konserwatystami, liberałami, socjalistami itd. stanąć po stronie prześladowanych. Nie za Trzaskowskim, ale przeciwko szczują”.

I znów po raz kolejny ta pogarda, buta i arogancja. Oni światła część społeczeństwa, oświecona swoim samozadowoleniem nie może mieć za patrona innego kandydata jak Rafał Trzaskowski. Przecież to on reprezentuje ich morale, oni są tą lepszą częścią narodu, za którą na salonach europejskich nie trzeba się wstydzić. Nie oburzają ich kłamstwa, chwiejność poglądów kandydata na prezydenta, nieudolność zarządzania. Nie dostrzegają jego cynizmu i hipokryzji, bo sami tacy są – uzurpatorzy elit. To oni ciągną za sobą wszelkiego rodzaju nuworyszy, którzy w poczuciu nobilitacji chcą się chociaż otrzeć o ich doskonałość. Na szczęście tacy ludzie to nie prawdziwa Polska zwykłych obywateli, dla których patriotyzm, rodzina, uczciwa praca są najwyższym dobrem.

Iwona Galińska