Obie te organizacje wymagają kilku słów wzmianki. TerraLuna Corporative zajmuje się organizowaniem przygotowań w zakresie zmian prawa i tak zwanej sprawiedliwości społecznej. Stanowi tym samym nic innego, jak firmę jaka powstała na bazie Idei Postępu. Zajmują się na przykład ustaleniem stopniu włączenia w zakresie społeczności globalnej. Łączą w swoich działaniach naukę, sztukę i działanie w zakresie wynajdywania dyskryminacji oraz jej pokonania. Inspire to Change działani identycznie, aczkolwiek akcentuje działania pod hasłami kreatywności. Tworzą zmiany w oparciu o Teorię Transformacji Ekosystemu, działania aktywizujące (tak zwanego „zaangażowanie kreatywne”) i nowe formy przekazywania informacji. Prezentowane przez nich metody działania mają już zastosowanie w Polsce, aczkolwiek nie koniecznie one traktują nasz kraj za swój pierwszy cel działań.

Podjęte przez Severnsa i Johnson ustalenia dotyczą między innymi członków Fundacji Forda. Są one również elementem rozpoczętego w 2014 roku Projektu Dobrego Samopoczucia (TWP). Tym samym dotyczą one osób jakie działają na terenie pięćdziesięciu pięciu krajów. Już wstępne wyniki ukazały, że działacze społeczni na rzecz zmiany świata „doświadczają wzrastającego poziomu wypalenia i stresu połączone z wysokim poziomem depresji oraz wczesnych objawów chronicznej choroby”. Ustalenia te dowodzą, że cytowane tutaj organizacje za hasłami o dobru kryją duchowe wyniszczenie. Na dziesięć tysięcy osób z sektora profesjonalistów zmian dziewięćdziesiąt procent doświadczyło wypalenia. Efektem czego porzucili działania na rzecz Idei Postępu. Z kolei sześćdziesiąt dziewięć procent doświadczyło stresu.

Badania z Unite wskazują, że osiemdziesiąt procent osób jakie są zatrudnione w organizacjach charytatywnych i organizacjach pozarządowych doświadczyło stresu w miejscu pracy. Dla czterdziestu dwóch procent z nich sytuacja w jakiej się znaleźli niekorzystnie oddziaływała na psychikę. Warte jest tutaj wskazanie, że w części zawodów, jak koroner, opieka związana z osobami często umierającymi w szpitalach, a także im podobnymi stres jest wpisany w profesje.Tutaj zaś mowa o działaczach na przykład praw człowieka. Wśród nich, jak podały badania z 2015 roku, dziewiętnaście i cztery dziesiąte procent miało objawy szoku pourazowego. Innymi słowy borykały się z identycznymi problemami, jak żołnierze po misjach. Łącznie w zakresie stresu pourazowego doświadczało objawów, skutków lub wskazań do diagnozy trzydzieści osiem i dwie dziesiąte procenta. Z kolei u czternastu i siedmiu dziesiątych procenta miało kryteria depresji.

Badania z 2016 z World Psychiatry Christiny Maslach i Michaela Leitera dowiodły, że specjalizacje takie jak praca z ludźmi, edukacja i opieka zdrowotna łączą się z większą podatnością na problemy natury psychicznej. Wynikają one między innymi z większego kontaktu emocjonalnego oraz wyższego poziomu uczuć. Na łamach Leader to Leader badacz Howard Gardner wskazał, że wiele osób gotowych do zmiany świata i tym samym związanych z Ideą Postępu miała za sobą traumatyczne dzieciństwo. One stanowiły wydarzenia motywujące do późniejszego działania i kształtujące dorosłe życie.

Brytyjskie Zrzeszenie Pracowników Socjalnych i Opieki Społecznej (BASWCC) w 2016 podało, że pięćdziesiąt siedem procent osób jakie pracują w tej branży czują, że są wykańczane emocjonalnie. Trzydzieści pięć procent z nich topi smutki w alkoholu. Emocjonalne wykończenie dotyka pięćdziesięciu sześciu procent.

Zwolennicy Postępu do grona których należą Severns i Johnson proponują cały program jaki sprowadza się do rozwoju egoizmu. Psycholog Paul Vitz nazwał go kultem własnego ja. Tym samym błędnie ugruntowana motywacja niszczy człowieka. Również cytowane badania wskazują, że socjalizm ma niszczycielskie działanie dla osób zaangażowanych do wcielania go w życie, czyli omawianej tutaj Idei Postępu.

Jacek Skrzypacz