Czy dużo jest spraw w których Rafał Trzaskowski nie zmienił zdania? Był przeciw 500+, jest za. Był za wyższym wiekiem emerytalnym, jest za niższym. Był za przyjęciem uchodźców, już nie jest. Był za szybkim przyjęciem euro, jest za późniejszym. Był za ślubami homoseksualistów, teraz nie jest. Zatem nie wiadomo co tak naprawdę zrobi po wyborach, jest niebezpieczny. Trzaskowski jako prezydent to może być powrót skrajnej biedy, zatrzymanie wielkich inwestycji, koniec sojuszu z USA i zwrot w kierunku Berlina i Moskwy, reaktywacja pełnych patologii WSI oraz demoralizacja dzieci ideologią Gender/LGBT. Warto wiedzieć, że Trzaskowski nie spełnił ponad 90% swoich obietnic w Warszawie, choć rządzi już sporo czasu. Tymczasem prezydent Andrzej Duda zrealizował wiele obietnic wyborczych (swoimi projektami ustaw i podpisując ustawy) dzięki czemu wzrosły płace i poprawiła się sytuacja ludzi w najtrudniejszej sytuacji finansowej.

Zwracam się do mieszkańców polskich metropolii. Spora część z Was nie lubi PiS-u, Dudy, Kaczyńskiego, część na pewno też Polski jako takiej, chrześcijaństwo uważa za ciemnogród itd. . Trudno. Niemniej zastanówcie się nad tym, czy naprawdę chcecie by w dużych miastach działo się to co dzieje się obecnie w metropoliach amerykańskich (zauważcie, że nie na południu a właśnie w "liberalnych" dużych miastach), co dzieje się w Paryżu, Londynie. Naprawdę tego chcecie? Bo dokładnie to się stanie gdy oddacie głos na Trzaskowskiego. Ściągną Wam "każdą liczbę" uchodźców (czy raczej imigrantów) muzułmańskich i rozpętają chaos, wręcz wojny uliczne. Naprawdę myślicie że "kosmopolityzm" i "nowoczesność, europejskość" Was przed tym ochroni? Francuzów, Niemców, Anglików, Szwedów nie ochroniło tego typu podejście, tego typu wyznawane wartości, ich samochody, sklepy, dobytek były jednakowo niszczone i rozwalane, a ich kobiety są coraz częściej gwałcone. Nie wierzycie?

Przecież ważny polityk PO Cezary Tomczyk już niegdyś zapowiadał że są gotowi na każdą liczbę, przecież oni wykonają każdy rozkaz Berlina, przecież pod egidą warszawskiego ratusza niedawno przeprowadzono "warsztaty z działań ulicznych" pod nazwą "gimnastyka uliczna". Myślicie że jego i Platformę interesuje Wasz interes, Wasze bezpieczeństwo? Zastanówcie się nad oddaniem głosu. Nie chodzi tu bowiem o to kogo się lubi czy nie lubi a o przyszłość naszej Ojczyzny.

Co do nagłośnionego w mediach ułaskawienia: Prezydent nie ułaskawił pedofila lecz okazał miłosierdzie wobec ofiary pedofilii, uwzględniając jej prośbę o prawo do kontaktu z utraconym przed laty ojcem. Trzeba by mieć serce z kamienia, by takiej prośbie odmówić. Trzeba nie mieć serca, by z uwzględnienia takiej prośby drwić. - napisał Janusz Wojciechowski. Dodam, że ten skazany całkowicie się zmienił, jest teraz innym człowiekiem.

A jeśli ktoś jest obrońcą pedofilii to Rafał Trzaskowski, który bronił pedofila Polańskiego, który unika sądu i nie odbył kary. Zaś portal wPolityce.pl dotarł do rodziny mężczyzny, wobec którego prezydent Andrzej Duda zastosował prawo łaski. Konkubina mężczyzny przekonuje w rozmowie z portalem, że przez lata walczyła o możliwość ponownej próby stworzenia rodziny. Akt łaski dotyczył jedynie uchylenia zakazu kontaktowania się i zbliżania do ofiar. Jak zapewnił prezydent, przed podjęciem decyzji miał zgodne opinie pokrzywdzonej, która sama prosiła o zniesienie zakazu zbliżania się, miał przychylne ułaskawieniu opinie dwóch instancji sądowych i opinię prokuratora generalnego, który, znając wszystkie szczegóły, również opowiadał się za ułaskawieniem.

Portal wPolityce.pl dotarł do partnerki mężczyzny, wobec którego prezydent zastosował prawo łaski.– Prezydent nam pomógł, jestem mu za to wdzięczna. Nie chcę być wykorzystywana i pragnę żyć normalnie, w spokoju dla moich bliskich. Od lat walczyłam, pisałam pisma. Konkubent jest dzisiaj innym człowiekiem, który nam pomaga i chcemy z nim być. Apeluję, by dać nam spokój i nie zajmować się naszym życiem – mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl partnerka mężczyzny i matka ich córki.

Prokuratura Krajowa poinformowała w środę, że ułaskawienie nie dotyczyło kary pozbawienia wolności, a wyłącznie skrócenia orzeczonego na sześć lat zakazu kontaktowania się z pokrzywdzonymi, czyli pełnoletnią dziś córką i jej matką oraz, że to one same wystąpiły z wnioskiem o skrócenie tego zakazu. Z komunikatu PK wynika, że pokrzywdzone argumentowały, że mężczyzna pracuje, pomaga finansowo swojej rodzinie i wspiera ją w życiu codziennym. Ponadto - według informacji, jakie przekazały - mężczyzna nie pije alkoholu, „co było wcześniej przyczyną konfliktów rodzinnych". To samo co matka w rozmowie z TVP INFO mówi jej córka, mówi, że wybaczyła ojcu - zatem jak ocenić działanie dziennikarzy „Faktu" i innych mediów, które mogą zaszkodzić tej rodzinie czy nawet zniszczyć im życie? Czy inni dziennikarze powinni utrzymywać z tymi dziennikarzami kontakty towarzyskie?