Łącznie doszło do 253 incydentów w związku ze złamaniem ciszy wyborczej. 230 z nich to wykroczenia, natomiast 23 to przestępstwa. Do incydentów doszło m.in. w Białymstoku, Krakowie i Wrocławiu.

- Chodzi m.in. o rozpowszechnianie materiałów wyborczych, zwoływanie zgromadzeń, zrywanie plakatów, organizowanie pochodów i manifestacji oraz wygłaszanie przemówień - powiedział podkom. Rzeczkowski.

Przypomniał też, że za złamanie ciszy wyborczej grozi grzywna od 20 to 5000 tys. zł.

- Celem policyjnych działań podczas wyborów jest głównie ochrona obwodowych komisji wyborczych przed i w trakcie głosowania oraz do czasu zliczenia głosów, niedopuszczenie do zakłócenia porządku publicznego związanego z wyborami, czuwanie nad bezpieczeństwem i porządkiem w ruchu drogowym w związku z prowadzonymi działaniami w zakresie zabezpieczenia wyborów - zaznaczył.

Cisza wyborcza trwa do momentu ogłoszenia zakończenia głosowania. W wyborach w II turze walczą ze sobą prezydent Polski Andrzej Duda, ubiegający się o reelekcję oraz prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.