Jeszcze kilka dni temu środowiska LGBT zorganizowały w centrum Warszawy duży protest poparcia dla zatrzymanego aktywisty Michała Sz., tymczasem to w Marszu Zwycięstwa Trzaskowski dopatrzył się "zagrożenia sanitarnego". 

Marsz Zwycięstwa miał ruszyć sprzed pomnika Mikołaja Kopernika, Krakowskim Przedmieściem, Podwalem, ulicami Długą i Kilińskiego na plac Krasińskich. Tam Ruch Narodowy planował uroczyście poświęcić sztandar partii - pisze portal tvp.info.

Marsz tego środowiska odbywa się od trzech lat. Za każdym razem był blokowany przez środowiska lewicowe. Tym razem "dołączył" do owej blokady sam prezydent Miasta Stołecznego Warszawy.